Rosja wraca do wielkiego projektu na Syberii. Szykuje coś specjalnego

Rosja znowu będzie próbować poszerzyć swój eksport gazu LNG za pomocą tzw. floty cieni i portu Arctic LNG 2, po raz pierwszy od października - informuje Bloomberg. Do tej pory Rosjanie mieli problem ze znalezieniem kupców, którzy byliby skłonni złamać zachodnie sankcje. Brakowało im też odpowiednich statków.

Rosyjska baza Arctic LNG 2 na Syberii Rosyjska baza Arctic LNG 2 na Syberii
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | NATALIA KOLESNIKOVA
Michał Wąsowski

Gazowiec wpłynął do rosyjskiego portu Arctic LNG 2 po raz pierwszy od października - informuje Bloomberg, powołując się na dane ze śledzenia statków oraz obrazy satelitarne.

Projekt Arctic LNG 2 wart jest ok. 21 mld dolarów i powstaje na Syberii. Prowadzi go jedna z największych surowcowych firm z Rosji - Novatek. 

Jak podkreśla agencja, program miał być dla Rosji fundamentem do rozwinięcia eksportu LNG, ale od miesięcy stoi w miejscu ze względu na sankcje. Opisywaliśmy już w money.pl, że brak odpowiedniej floty to jeden z kluczowych problemów Rosjan w kontekście wykorzystania "arktycznego" projektu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Z małej wsi do wielkiego biznesu - historia Rafała Brzoski w Biznes Klasie

Rosja przesuwa flotę cieni do Arctic LNG 2

Teraz jednak, jak twierdzi Bloomberg, może się to zmienić. Co najmniej 13 statków - w tym jednostek mogących poruszać się po skutych lodem wodach - zostało zaordynowanych do udziału w programie Arctic LNG 2. Należą one do "floty cieni" - ich oficjalni właściciele często się zmieniają, by pomóc ukryć, z kim naprawdę jednostki te są powiązane.

Według danych pozyskanych przez Bloomberga, jeden statek dokuje aktualnie w porcie, a pięć kolejnych znajduje się na morzu Barentsa - w niedalekiej odległości od Arctic LNG 2. Dwa są naprawiane w Chinach, dwa kolejne przebywają w Zatoce Fińskiej. Jeden znajduje się na Dalekim Wschodzie.

Jak twierdzi Malte Humpert, ekspert Arctic Institute, w rozmowie z Bloombegiem, "Rosja ma obecnie do dyspozycji więcej jednostek niż w lecie czy jesienią 2024 r.". Wspomniana flota powinna być, jego zdaniem, wystarczająca do transportu LNG - jeśli tylko znajdą się kupcy, których do tej pory nie było.

Rosja sięga po lodołamacze

Bloomberg podkreśla, że pomiędzy sierpniem i październikiem 2024 osiem statków wypłynęło z Arctic LNG 2, ale nigdy nie dobiły one do zagranicznych portów. Gaz był przeładowywany do rosyjskich magazynów na morzu Barentsa i na Dalekim Wschodzie. Później natomiast oblodzenie otaczających port wód oraz sankcje znacząco ograniczyły rozwój projektu. - Sankcje na metanowce skutecznie paraliżują ten projekt - mówił w rozmowie z money.pl dr Szymon Kardaś.

Agencja twierdzi jednak, że pierwszy zbudowany w Rosji lodołamacz może zacząć działać w drugiej połowie 2025 r.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl