Rzeczniczka KE odpowiada na apel Trumpa. "Jasny plan" ws. odejścia od surowców z Rosji

Unia Europejska wycofuje się z zakupów rosyjskich surowców od początku wojny w Ukrainie, a teraz ma jasno określony plan i termin całkowitego odejścia od nich - tak rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho odniosła się w poniedziałek do listu prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącego kupowania rosyjskiej ropy.

Na zdjęciu rosyjska rafineria ropy naftowej w Tuapse nad Morzem CzarnymNa zdjęciu rosyjska zbiorniki w rafinerii ropy naftowej w Tuapse nad Morzem Czarnym
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | Andrey Rudakov
Tomasz Sąsiada

Donald Trump poinformował w sobotę, że wystosował list do wszystkich państw NATO i "całego świata", w którym zadeklarował, że jest gotów nałożyć silne sankcje na Rosję, ale pod warunkiem, że wszystkie kraje Sojuszu przestaną kupować rosyjską ropę. Przekonywał też do nałożenia przez NATO ceł na Chiny w wysokości od 50 do 100 proc.

Deklaracja Trumpa zbiega się w czasie z pracami Komisji Europejskiej nad 19. pakietem sankcyjnym wobec Rosji za jej inwazję na Ukrainę. 10 września w dorocznym orędziu o stanie Unii Europejskiej przewodnicząca KE Ursula von der Leyen powiedziała, że KE w ramach nowego pakietu koncentruje się na przyspieszeniu odchodzenia od rosyjskich paliw kopalnych, na flocie cieni i udziale państw trzecich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chińskie auta zalewają Europę. Czy to koniec niemieckiej dominacji? Jakub Faryś w Biznes Klasie

Za dwa lata definitywny rozbrat z rosyjską ropą i gazem?

W poniedziałek, odnosząc się do listu amerykańskiego prezydenta, Paula Pinho przypomniała, że KE w czerwcu zaproponowała rozporządzenie wprowadzające całkowity zakaz importu rosyjskiego gazu z końcem 2027 r. KE chce też, by w tym samym terminie państwa członkowskie skończyły z kupowaniem rosyjskiej ropy.

Rzecznik KE ds. handlu Olof Gill podkreślił, że koordynowanie nowych sankcji na Rosję z innymi partnerami, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi, jest "kluczowe", by sankcje były jak najskuteczniejsze. Jak dodał, w zeszłym tygodniu zespół unijnych ekspertów pod przewodnictwem wysłannika UE ds. sankcyjnych Davida O'Sullivana poleciał do Waszyngtonu, by omówić te kwestie ze swoimi amerykańskimi odpowiednikami. - To zaangażowanie będzie miało wpływ na naszą dalszą pracę - zaznaczył.

Według Gilla sankcje na Rosję były też przedmiotem piątkowej rozmowy komisarza Valdisa Dombrovskisa z ministrami ds. finansów krajów G7.

W kontekście Chin, które pomagają zaopatrywać Rosję w technologie tzw. podwójnego zastosowania, rzecznik przypomniał, że KE zaproponowała już nałożenie obostrzeń na podmioty zarejestrowane w krajach trzecich. Jak jednak dodał, sankcje wymagają jednomyślności. - Nie jest więc tak, że nic z tym nie robimy - powiedział.

KE proponowała w ramach poprzednich pakietów restrykcje m.in. na chińskie firmy, ale ostatecznie państwa członkowskie z tego rezygnowały. Gill odniósł się też do słów Trumpa, który ocenił, że sankcje UE nie są wystarczająco silne. - Naszym zdaniem te sankcje są skuteczne. Dane ekonomiczne pokazują, że mają one wpływ na rosyjską gospodarkę i dokładnie o taki cel nam chodzi - powiedział.

Tusk: problem głównie z dwoma krajami

Na początku września Trump na telekonferencji z przywódcami europejskimi z koalicji chętnych również podkreślał, że Europa musi przestać kupować rosyjską ropę naftową. Premier Donald Tusk, który brał udział w rozmowach, po spotkaniu odniósł się do sprawy.

- Jestem zobowiązany, żeby nie ujawniać szczegółów z tego spotkania z prezydentem Trumpem. Ale to, co jest ważne w tym kontekście, to to, że Europa zredukowała o 80 proc. zakupy rosyjskiego gazu i ropy i że mamy problem tylko z dwoma państwami tak naprawdę: Słowacją i Węgrami. I tę informację pani szefowa Komisji Europejskiej, która uczestniczyła w tym spotkaniu, przekazała stronie amerykańskiej - powiedział Tusk.

- Wszyscy wiemy, że administracja amerykańska ma dobre relacje przede wszystkim z Budapesztem. Bardzo liczymy na to, że być może wpłyną na to, aby przez Węgry i Słowację ta ropa rosyjska nie trafiała na rynek europejski - dodał.

W poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski skomentował w TOK FM najnowszy apel Trumpa, mówiąc: "- Ja się osobiście cieszę, że prezydent Trump mówi to, co większość Unii Europejskiej, że mianowicie Węgry i Słowacja mogą kupować ropę z innego, niż rosyjski, kierunku i powinny były dawno to zrobić".

Dodał, że rozumie, iż Węgry chciałyby kupować ropę taniej, ale - jak podkreślił - "przeciwstawianie się Putinowi i jego agresji ma swoje koszty". - Cała Europa płaci trochę więcej za gaz i ropę. Mam nadzieję, że Węgry i Słowacja wreszcie ten apel prezydenta Trumpa wykonają – dodał szef MSZ.

Kto kupuje rosyjską ropę i gaz

Z analizy fińskiego think tanku Centre for Research and Clean Air wynika, że w lipcu 2025 r. pięciu największych importerów ropy i gazu z Rosji wśród państw członkowskich UE – Węgry, Francja, Słowacja, Belgia i Hiszpania - zapłaciło Kremlowi 1,1 mld euro. 67 proc. paliw kopalnych sprowadzanych z Rosji do UE stanowi gaz ziemny, którego import nie jest obecnie objęty sankcjami. Reszta to w dużej mierze ropa, którą importują Słowacja i Węgry, korzystające z południowego odcinka rurociągu Przyjaźń, nie podlegającego unijnym sankcjom.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł