Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Sektor publiczny narusza przepisy o stawce minimalnej. Bo cięcia, niejasne przepisy...

Generalnie polskie firmy wypłacają zleceniobiorcom i samozatrudnionym wynagrodzenia w co najmniej minimalnej wysokości. Na niekorzyść wypada sektor publiczny – powszechnie postrzegany jako uczciwy pracodawca, który przestrzega prawa pracy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wikimedia Commons CC BY)
Instytucje publiczne często obchodzą przepisy o minimalnym wynagrodzeniu (Fot: Piotrus/wikimedia, licencja CC BY SA 4.0)

Sektor publiczny narusza regulacje w zakresie wypłaty zleceniobiorcom i samozatrudnionym stawki minimalnej, która w tym roku wynosi 14,7 zł za godzinę. W 2018 r. w administracji odnotowano najwyższy, 33-proc. wskaźnik naruszeń przepisów o minimalnym wynagrodzeniu – ze wszystkich 19 wyodrębnionych branż – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan komentuje, że jeśli państwo stanowi prawo, a potem samo go nie przestrzega, to podważa swój autorytet. I trudno, by później wymagało od sektora prywatnego przestrzegania zasad.

Zapytani przez gazetę eksperci wskazują, że powołane do tego instytucje muszą przeanalizować, dlaczego właśnie sektor publiczny nie stosuje się do przepisów. Może to wynikać z faktu, że z płacy minimalnej wyłączane są kolejne dodatki do wynagrodzenia – albo bardziej ogólnego problemu, jakim jest topniejący budżet instytucji publicznych. Obowiązków samorządom przybywa, ale nie idzie za tym dodatkowe finansowanie. W tej sytuacji urzędy próbują oszczędzać na wynagrodzeniach.

Obejrzyj: W IT jest praca dla 90 tys. osób. Po trzech latach można zarabiać dwie średnie krajowe

Przepisy dotyczące wynagrodzenia minimalnego dla samozatrudnionych i zleceniobiorców mogą wymagać doprecyzowania. Ministerstwo pracy wskazuje, że pomóc może doprecyzowanie terminu i zasad wypłaty wynagrodzenia gdy np. umowa uzależnia wypłatę wynagrodzenia od dostarczenia rachunku lub faktury, a zleceniodawca nie ma a to wpływu – oraz w pierwszym miesiącu zatrudnienia.

Godzina pracy w Polsce jest ponad cztery razy tańsza niż w Danii czy Luksemburgu.
Tani jak polski pracownik. Nasza stawka godzinowa jest na szarym końcu Unii

Jeremi Mordasewicz zauważył przy tym, że zwłaszcza małe firmy nie nadążają za zmianami w przepisach i z tego może wynikać naruszanie przez nie pewnych regulacji i procedur.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-08-2019

taka prawda.pracownik cywilny w sluzbie mundurowej na litere S G zarabia nieco wiecej niż najnizsza krajowa tymczasem ponoc pokrzywdzony przez panstwo … Czytaj całość

21-08-2019

xxxxNigdzie nie ma większego naruszania prawa pracy niż z urzędach. A jeszcze PiP staje po ich stronie.

21-08-2019

Arogancję WładzyA kogo mają się bać skontrolować ich mogą tylko zależni od nich A więc Arogancja wladzy

Rozwiń komentarze (3)