Zmiana na umowę o pracę. Szef PIP: tak będziemy działać do końca roku
Jeśli zmienię umowę B2B na umowę o pracę, to jakie pieniądze będę zarabiał? Czy kwota netto na fakturze będzie kwotą netto na umowie o pracę? - taki pytanie zadał czytelnik Wirtualnej Polski. Co za to szef PIP? - Nie umiem powiedzieć, ile będzie pan zarabiał - przyznał w programie "Newsroom" w Wirtualnej Polsce Janusz Krasoń, szef Państwowej Inspekcji Pracy. - Umowa B2B jest ciut korzystniejsza od umowy o pracę, ale tylko pozornie. Na B2B wiele osób nie płaci pełnego ubezpieczenia społecznego, ale za kilka lat mogą oni być w pewnym kłopocie. Instytucja państwa jest poważna i chroni człowieka w procesie pracy, gwarantuje urlop, zabezpieczenie społeczne i także dobrostan, kiedy osiągnie wiek emerytalny. W przypadku B2B jest inaczej, ale są to umowy prawnie dopuszczalne w wielu branżach. Reforma, która weszła w życie zakłada monitorowanie rynku pracy i eliminowanie patologicznych zjawisk, czyli sytuacji, gdy mamy do czynienia z najnormalniejszą umową o pracę, a kombinujemy umową B2B. Dlatego nie robimy żadnych "dywanowych nalotów" na te umowy, uspokajam branże i przedsiębiorców. Dziś będziemy reagowali głównie na skargi. Tak będzie do końca roku. Od nowego roku, ponieważ PIP będzie miała możliwość wymiany danych z ZUS i KAS, będziemy mogli, poprzez analizę danych zawartych w bazach, typować miejsca, gdzie rzeczywiście istnieje wysokie ryzyko omijania prawa - tłumaczy Krasoń.
Paweł Pawłowski