Zwolnień grupowych 6-krotnie więcej, bezrobocie spada. Co się dzieje?

O ponad jedną czwartą większa niż przed rokiem była skala zgłoszonych w maju zwolnień grupowych. Po pięciu miesiącach tego roku widać jeszcze większy wzrost. Tymczasem bezrobocie spada. O co tu chodzi?

otwarcie nowych hal produkcyjnych
Niepo�omice (woj. ma�opolskie), 16.05.2023. Otwarcie nowych hal produkcyjnych w MAN Trucks w Niepo�omicach, 16 bm. (aldg) PAP/�ukasz G�gulski
�ukasz G�gulski
aut, auta, auto, ci�arowe, ci�arowych, ci�ar�wek, ci�ar�wka, ci�ar�wki, fabryka, hal produkcyjnych, hala, hale produkcyjne, MAN Trucks, maszyny, otwarcia, otwarcie, pracownicy, pracownik, produkcja, produkcyjna, samochod�w, samochody, samoch�d, sprz�tO ponad jedną czwartą większa niż przed rokiem była skala zgłoszonych w maju zwolnień grupowych
Źródło zdjęć: © PAP | �ukasz G�gulski
Katarzyna Kalus

- Chociaż w tym roku jest mniej dużych, głośnych zwolnień, to skala redukcji zatrudnienia może być nawet większa niż w ubiegłym roku - tak ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Jolanta Gierus-Misiaszek, dyrektor sprzedaży w spółce LHH specjalizującej się w usługach outplacementu, czyli wsparcia dla zwalnianych pracowników.

Najnowsze dane GUS potwierdzają tę diagnozę. W maju 34 pracodawców zgłosiło do urzędów pracy plany zwolnień grupowych obejmujących 2,4 tys. pracowników. To o ponad jedną czwartą więcej niż rok wcześniej - czytamy w dzienniku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Gdy spojrzy się na podsumowanie pięciu miesięcy 2025 r., jest jeszcze gorzej. Zgłoszone zwolnienia grupowe miałyby objąć łącznie ok. 75 tys. pracowników, czyli 6-krotnie więcej niż rok wcześniej. Z czego wynika ten gwałtowny wzrost? To efekt m.in. zmian w Poczcie Polskiej - wyjaśnia "Rzeczpospolita".

Od listopada 2024 r. do końca lutego 2025 r. liczba pracowników spółki zmniejszyła się o prawie 6,3 tys. osób, do ok. 51,6 tys. Dziennik zauważa jednak, że nawet po wyłączeniu Poczty Polskiej, skala zgłoszonych w tym roku zwolnień grupowych (22,6 tys.) jest o 76 proc. większa niż rok wcześniej.

"Optymalizacja kosztów". Oto co się dzieje w firmach

Zdaniem ekspertki, z którą rozmawia "Rzeczposolita", wiąże się to z ogólnym trendem do optymalizacji kosztów. Efektem jest nasilenie konsolidacji, centralizacji a także automatyzacji procesów w firmachm- coraz częściej z pomocą AI. Do tego dochodzą ogłaszane w Polsce czy na świecie fuzje i przejęcia, które też z reguły kończą się redukcją zatrudnienia - czytamy w dzienniku.

O ile po pandemii firmy biły się o pracowników, to dziś na znaczeniu zyskuje rynek kompetencji - mówi Jolanta Gierus-Misiaszek w rozmowie z gazetą i dodaje, że nadal więcej miejsc pracy powstaje niż znika.
Wybrane dla Ciebie