Skandal w Wielkiej Brytanii. Były lider Brexit Party w Walii przyjmował łapówki od Rosji

Nathan Gill , były lider Brexit Party w Walii przyznał się do przyjmowania łapówek za składanie oświadczeń na korzyść Rosji, będąc jednocześnie posłem do Parlamentu Europejskiego, przekazała w piątek BBC.

Ex-Reform UK leader in Wales, Nathan Gill, leaves the Old Bailey, central London, after he pleaded guilty to eight bribery charges while an elected member of the European Parliament. Picture date: Friday September 26, 2025. (Photo by Yui Mok/PA Images via Getty Images)Nathan Gill , były lider Brexit Party w Walii
Źródło zdjęć: © GETTY | Yui Mok - PA Images
Przemysław Ciszak

52-letni Nathan Gill z Llangefni przyznał się do ośmiu zarzutów korupcji w okresie od 6 grudnia 2018 r. do 18 lipca 2019 r.

Polityk przyjął pieniądze od Olega Wołoszyna, byłego deputowanego do Rady Najwyższej Ukrainy,agenta rosyjskich służb specjalnych, na którego USA nałożyły sankcje w 2022 roku , za złożenie za pieniądze w Parlamencie Europejskim co najmniej ośmiu oświadczeń broniących interesów Rosji.

Wołoszyn jest byłym posłem do parlamentu ukraińskiego z ramienia prorosyjskiej partii Opozycyjna Platforma – Za Życie, założonej w Ukrainie przez Wiktora Medwedczuka, którego córkę trzymał do chrztu Władimir Putin.

Agitował przeciw Ukrainie

W grudniu 2018 roku Gill wykorzystał przemówienie parlamentarne i inne formy działalności parlamentarnej, do obrony kanałów telewizyjnych 112 Ukraina i NewsOne, które jego zdaniem były źle traktowane przez państwo ukraińskie.

Gill zorganizował również za łapówki wystąpienia europosłów w prorosyjskiej telewizji 112 Ukraina i ich spotkania z Medwedczukiem.

Korespondencja na WhatsAppie

Policja trafiła na działalność Gilla badając na podstawie przepisów antyterrorystycznych jego korespondencję na WhatsAppie.

W piątek prokurator Mark Heywood, oświadczył w sądzie, że wiadomości ujawniły komunikację między Gillem a Wołoszynem w sprawie "umowy o otrzymywaniu pieniędzy w związku z pełnieniem przez niego obowiązków posła do Parlamentu Europejskiego".

Wyrok w jego sprawie ma być ogłoszony w listopadzie. Obrońca Gilla powiedział, że spodziewa się dla swego klienta kary więzienia

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl