"Populistyczna argumentacja". Minister pokazał ustawę zawetowaną przez Nawrockiego
"Prezydent, uzasadniając weto, podnosi argumenty o 'ochronie interesu polskich rolników i uniemożliwieniu masowego wykupu polskiej ziemi', które nie mają nic wspólnego z nowelizacją" – napisał minister Maciej Berek we wpisie na platformie X.
"Zmiana ograniczona była do dwóch przepisów, których celem było usunięcie luki interpretacyjnej" – stwierdził Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Załączył zdjęcie przyjętego przez Sejm projektu ustawy.
Według resortu rolnictwa, który przygotował projekt ustawy, wejście w życie zmian miało uprościć i przyspieszyć procesy korporacyjne, ograniczyć niepotrzebne formalności, obniżyć koszty transakcyjne i zwiększyć pewność prawa. Ustawa była częścią rządowych działań na rzecz deregulacji. Sejm może teraz odrzucić weto prezydenta, ale potrzeba do tego większości kwalifikowanej trzech piątych głosów.
SAFE podpisany. Tak Tusk mówił o umowie i wecie Nawrockiego
W swoim wpisie Berek przekonuje, że "obowiązująca ustawa ustala regułę, zgodnie z którą nabywcą ziemi rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny". Dodał, że obecna ustawa przewiduje też, że jednym z wyjątków jest przekształcenie przedsiębiorcy rolnego w spółkę handlową bez potrzeby uzyskania zgody KOWR.
"Problem polegał na tym, że ustawa nie definiowała pojęcia 'przedsiębiorca', więc nie było jasne, czy obejmuje ono tylko osobę fizyczną prowadzącą JDG, czy też spółki handlowe, które formalnie też są przedsiębiorcami. Nowelizacja przesądzała wprost: chodzi TYLKO o osobę fizyczną prowadzącą JDG" – napisał.
Jego zdaniem druga zmiana była analogiczna, jednak dotyczyła prawa nabycia KOWR. "Przepis doprecyzowywał, że KOWR nie może skorzystać z prawa nabycia przy przekształceniu spółka-w-spółkę (bo nie ma tam nabycia), ale może, gdy JDG przekształca się w spółkę handlową" – ocenił.
Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy. Dlaczego?
Według prezydenta proponowane rozwiązania są szczególnie niebezpieczne dla mniejszych gospodarstw rolnych, które w wyniku zaostrzającej się konkurencji mogłyby zostać wypchnięte z rynku.
- Choć ustawa przedstawiana była jako deregulacja, w praktyce osłabiała jeden z istotnych instrumentów kontroli państwa nad obrotem polską ziemią rolną. Ziemia nie jest zwykłym towarem, jest częścią narodowego dziedzictwa, podstawą bezpieczeństwa żywnościowego i fundamentem bytu polskiej wsi. Konsekwentnie powtórzę: polska ziemia w polskich rękach - mówił Karol Nawrocki w specjalnym oświadczeniu.
Z taką argumentacją nie zgadza się minister Maciej Berek.
"Ustawa usuwała lukę interpretacyjną, nie liberalizowała obrotu ziemią w żaden sposób! Kolejne weto oparte na kompletnym niezrozumieniu materii i populistycznej argumentacji" – przekonywał w swoim wpisie.
Źródło: X.com, PAP