We wpisie Orlenu czytamy, że propagandziści, aby rozprzestrzenić powyższą tezę "sięgnęli po klasyczne narzędzie dezinformacji", czyli "pokazali prawdziwy dokument prezentujący częściowe dane, aby zbudować całkowicie nieprawdziwy przekaz".
Z dokumentu KAS i Ministerstwa Finansów wynika, że średnia cena paliwa eksportowanego do Ukrainy wynosiła w 2025 roku 2,94 zł za litr. I tu propagandziści zastosowali manipulację! Cenę z dokumentu zestawili z hurtową ceną w Polsce, która była o blisko 2 zł wyższa. Rzecz w tym, że cena eksportowa (2,94 zł) nie uwzględnia akcyzy i innych danin. Prawda jest zatem taka, że polska cena hurtowa bez danin i opłat, skalkulowana tak samo jak ukraińska, wynosiła wtedy 2,84 zł (!!).
WIDEODlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody
"Orlen nie traci, Orlen na tym zarabia"
Koncern podkreśla też, że w Polsce sprzedaje paliwa, których cena – bez uwzględniania podatków – jest niższa niż cena paliw eksportowanych do Ukrainy. "To jest obiektywna, wynikająca z danych i dokumentów prawda. Na sprzedaży do Ukrainy Orlen nie traci. Orlen na tym zarabia" – czytamy.
Orlen podkreśla, że celem rozpowszechniania takich przekazów ma być wywoływanie emocji oraz osłabianie zaufania do państwa i polskich firm. Koncern zapowiedział "zgłoszenie sprawy właściwym organom".
Źródło: X.com