Pakiet CPN zostanie na dłużej? "Wszystko na to wskazuje"
Rządowy pakiet "Ceny Paliw Niżej" ma zostać przedłużony o kolejne dwa tygodnie. – Myślę, że tę decyzję właściwie mamy nakreśloną – powiedział minister energii Miłosz Motyka w poniedziałek wieczorem w TVP Info.
Rozporządzenia obniżające VAT i akcyzę obowiązują do 15 maja, a rząd przygotowuje się do ich kontynuacji. Motyka podkreślił, że decyzja ma zależeć od sytuacji rynkowej, która wciąż nie jest stabilna.
Motyka w TVP Info o przedłużeniu programu CPN
– Myślę, że tę decyzję właściwie mamy nakreśloną. Wszystko wskazuje na to, że program CPN będzie przedłużony na kolejne dwa tygodnie. (...) On jest odnoszony do obecnej sytuacji rynkowej, która jeszcze spokojna nie jest – powiedział Motyka w TVP Info.
Minister zaznaczył, że rząd liczy na uspokojenie sytuacji na rynku paliw, ale - jak wskazywał - trudno przesądzić, kiedy mogłoby do tego dojść. Odniósł się też do sytuacji w rejonie cieśniny Ormuz.
Dlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody
– Jeżeli szybko dojdzie do odblokowania cieśniny Ormuz, to będziemy mogli mówić o stopniowym wygaszeniu programu CPN. Na dzisiaj takiej możliwości niestety nie ma – dodał.
Jak działa "Ceny Paliw Niżej": VAT, akcyza i ceny maksymalne
Do 15 maja obowiązują rozwiązania podatkowe zmniejszające obciążenia na paliwa. W praktyce obejmują:
- obniżenie VAT na paliwo z 23 do 8 proc.,
- rozporządzenie obniżające akcyzę,
- spadek akcyzy o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego (do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską),
- codzienne obwieszczenia ministra energii w dni robocze o maksymalnych cenach paliw.
Z ostatniego obwieszczenia wynika, że we wtorek 12 maja maksymalne ceny detaliczne mają wynosić:
- benzyna 95: do 6,30 zł za litr,
- benzyna 98: do 6,81 zł za litr,
- olej napędowy: do 6,93 zł za litr.
Pod koniec marca uchwalono też nowelizację ustawy o podatku akcyzowym, która pozwala czasowo - do 30 czerwca - obniżać stawki akcyzy na paliwa w drodze rozporządzenia.
"Wielkie wyzwanie" dla budżetu i pomysł na nadzwyczajne zyski
Minister energii argumentował, że bez osłon na paliwa Polska mierzyłaby się z wyraźnym wzrostem cen. Szef resortu energii dodał, że bez programu osłonowego mielibyśmy w Polsce "szalejącą inflację", tj. wzrost cen wszystkich produktów, w tym żywności i usług oraz "znowu powrót do wysokiej inflacji, która zabiłaby wzrost gospodarczy". Jak zaznaczył, jest to "alternatywa, której na pewno nie możemy przyjąć".
Motyka mówił również o sygnałach wskazujących na możliwość utrzymania programu bez - jak stwierdził - destrukcyjnego wpływu na finanse publiczne.
– Mamy też deklaracje, wskaźniki, które wskazują na to, że program będzie utrzymany w najbliższej przyszłości i na pewno nie doprowadzi to do ruiny budżetu państwa – przekazał Motyka.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że kontynuowanie programu pozostaje obciążeniem dla budżetu, a rząd rozważa dodatkowe instrumenty, w tym rozwiązania odnoszące się do nadzwyczajnych zysków koncernów. Poinformował, że w ciągu najbliższych dni lub tygodni resorty energii i finansów mają być gotowe, aby przedstawić propozycje w tym zakresie. Minister zaznaczył też, że nie obawia się o dochody Orlenu.
Pod koniec kwietnia minister finansów i gospodarki Andrzej Domański informował, iż wpływy z podatku od nadmiarowych zysków powinny przekroczyć 4 mld zł, a jedną z firm, która może zostać nim objęta, jest Orlen.
Tło rynkowe: wojna USA i Izraela z Iranem oraz blokada cieśniny Ormuz
Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi trwa od 28 lutego. W odpowiedzi armia Iranu prowadziła ataki na cele wojskowe i cywilne w regionie, a także zablokowała Ormuz - cieśninę kluczową dla transportu ropy naftowej.
Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, ale cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zablokowana. W ostatnich dniach informowano też o wzajemnych atakach obu stron wokół akwenu.
Źródło: PAP