Ślady niemieckiej fabryki wypłynęły po latach. Problemy w Policach

Magda Żugier
Ślady niemieckiej fabryki wypłynęły po latach. Problemy w PolicachŚlady niemieckiej fabryki wypłynęły po latach. Problemy w Policach
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Foto-szczecin

Podczas budowy kolejowego łącznika do portu w Policach odkryto historyczne zanieczyszczenie gruntu. Wstępne analizy wskazują na substancje ropopochodne z czasów II wojny światowej, prawdopodobnie związane z produkcją paliwa syntetycznego. Odkrycie może wpłynąć na przebieg inwestycji wartej ponad 200 mln zł - podaje "Gazeta Wyborcza".

Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", o problemie poinformowała Grupa Azoty, do której należy port w Policach. Podczas prac ziemnych ujawniono zanieczyszczenie gruntu o historycznym charakterze. Jak przekazał "Wyborczej" Grzegorz Kulik z Grupy Azoty, wstępne analizy wskazują na substancje ropopochodne pochodzące z okresu II wojny światowej.

Sprawę zgłoszono Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Inwestor czeka na zalecenia dotyczące dalszego postępowania. Na razie nie wiadomo, jak duży obszar obejmują zanieczyszczenia ani jakie będą konsekwencje dla harmonogramu prac.

Możliwym źródłem pozostałości jest dawna fabryka Hydrierwerke Pölitz, która działała na terenie dzisiejszych Polic. Zakład powstał w drugiej połowie lat 30. XX wieku i produkował benzynę syntetyczną z węgla kamiennego. Technologia miała strategiczne znaczenie dla III Rzeszy, która potrzebowała paliw dla swojej armii, w tym Luftwaffe.

Fabryka zajmowała setki hektarów i obejmowała instalacje chemiczne, zbiorniki, rurociągi oraz bocznice kolejowe. W czasie wojny pracowali tam robotnicy przymusowi, jeńcy i więźniowie obozów. Ich liczbę szacuje się na blisko 30 tys., a liczbę ofiar ciężkiej pracy i alianckich bombardowań — na 10–13 tys.

Zakład był celem nalotów w latach 1944–1945. Po zajęciu Polic przez Armię Czerwoną ocalałe urządzenia zdemontowano i wywieziono do Związku Radzieckiego. Do dziś na tym terenie pozostały m.in. betonowe konstrukcje, schrony i fragmenty instalacji. W przeszłości podczas prac ziemnych znajdowano tam również niewybuchy.

Kolejowy łącznik za ponad 200 mln zł

Budowa połączenia kolejowego ma umożliwić sprawniejszą obsługę portu w Policach, który mimo wieloletniej działalności nie ma własnej infrastruktury kolejowej. Tory znajdują się w pobliżu, ale konieczne jest wybudowanie kilkukilometrowego łącznika.

Plan obejmuje około 6 km torów, drogi wewnętrzne i urządzenia sterowania ruchem. Na terenie portu ma powstać węzeł z pięcioma torami o długości około 750 metrów każdy.

Wykonawcą jest Torpol. Umowę podpisano 30 czerwca 2025 r., a wartość robót wynosi 201,6 mln zł. Z tej kwoty 147,2 mln zł przypada na część portową, a 54,4 mln zł na infrastrukturę PKP Polskich Linii Kolejowych - wskazuje "GW".

Inwestycję realizują wspólnie PKP PLK oraz Zarząd Morskiego Portu Police, należący do Grupy Azoty. Część portowa korzysta z unijnego dofinansowania w wysokości 33,4 mln euro z programu "Łącząc Europę". Zakończenie całego przedsięwzięcia zaplanowano na pierwszy kwartał 2028 r.

Nowe połączenie ma ułatwić transport surowców i nawozów, a także pozwolić portowi obsługiwać inne przedsiębiorstwa. Ma to zwiększyć atrakcyjność terenów przemysłowych w Policach i stworzyć warunki do przyciągania kolejnych inwestorów. Nie wiadomo jeszcze, czy odkryte zanieczyszczenia wpłyną na termin realizacji inwestycji.

Wybrane dla Ciebie