Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRO
|
aktualizacja

Sprzeczka Janusza Filipiaka i Jarosława Królewskiego. W tle piłkarskie derby Krakowa

4
Podziel się:

Emocje przed piątkowymi piłkarskimi derbami Krakowa udzielają się właścicielom obu klubów. Najpierw Janusz Filipiak z Cracovii podzielił się z dziennikarzami kąśliwą historią dotyczącą Jarosława Królewskiego z Wisły Kraków. Ten drugi nie pozostał mu dłużny i odniósł się do sprawy na Twitterze w sarkastycznym tonie.

Sprzeczka Janusza Filipiaka i Jarosława Królewskiego. W tle piłkarskie derby Krakowa
Spór współwłaściciela Wisły Kraków Jarosława Królewskiego (po lewej) i właściciela oraz prezesa Cracovii Janusza Filipiaka (po prawej). (PAP, money.pl, Jacek Bednarczyk, kolaż: money.pl)

Już w piątek o godz. 20:30 na stadionie przy ul. Józefa Kałuży 1 w Krakowie zabrzmi pierwszy gwizdek rozpoczynający 200. derby tego miasta (więcej o meczu przeczytasz tutaj). Oba kluby zarządzane są przez ludzi związanych z biznesem, którym udzieliła się przedmeczowa gorączka.

Rozpoczął Janusz Filipiak z Cracovii, który w wywiadzie z Onetem został zapytany o napięte relacje z Jarosławem Królewskim z Wisły Kraków. Właściciel Comarchu podzielił anegdotą, która miała pokazać przepaść, jaka - w mniemaniu Filipiaka - dzieli go od drugiego.

- Byłem na ważnym panelu dyskusyjnym w Nowym Jorku, w zacnej, prestiżowej instytucji. Michała Sołowowa posadzili w tym samym rzędzie z człowiekiem pokroju Królewskiego. Czy może nawet z nim. I Sołowow się wkurzył. Z jednej strony miliarder z potężnymi zasługami, a z drugiej młody człowiek ze startupu. To nie było poważne. I w tym przypadku też nie byłoby to poważne. Z kim ja miałbym się spotykać? Z człowiekiem, który generuje kilkadziesiąt mln złotych straty? - zaczepił Filipiak Królewskiego.

Zobacz także: Zobacz: Jak bezpiecznie kupować w sieci. SMS z prośbą o dopłatę musi budzić ostrożność

Wspomniany "właściciel startupu" nie pozostał mu dłużny i odniósł się do wypowiedzi prezesa Cracovii na Twitterze. Rozpoczął niewinnie, niemal pojednawczo od stwierdzenia, że ma do Filipiaka "absolutny szacunek" za "dokonania".

"Oczywiście, jestem 'biznesowym nikim' w skali Pana Profesora rozumienia świata. Mam nadzieje, że nim pozostanę, a miarą moich szczenięcych, małowiejskich marzeń, nie będzie liczba Maybachów w garażu" - napisał Królewski.

Skąd wątek ekskluzywnych samochodów w tej dyskusji? To nawiązanie do głośnego wywiadu, jakiego Janusz Filipiak udzielił "Gazecie Wyborczej". Stwierdził w nim, że nabył niezwykle drogi samochód na pokaz, po to, by wjeżdżać nim do garażu. Sam wywiad nosi tytuł: "Milioner ma wyglądać na milionera".

Wspomniany tweet nie jest już dostępny na koncie Jarosława Królewskiego.

Prof. Janusz Filipiak - właściciel oraz prezes Cracovii - kojarzony jest przede wszystkim z informatyczną spółką Comarch, której jest założycielem. Jarosław Królewski natomiast to właściciel startupu Synerise zaliczanego do najbardziej innowacyjnych firm świata. W Polsce jednak zrobiło się o nim głośno, kiedy połączył siły z piłkarzem Jakubem Błaszczykowskim i biznesmenem Tomaszem Jażdżyńskim i wspólnie uratowali przed upadkiem Wisłę Kraków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(4)
programista
rok temu
akurat ComArch jest gardzony przez specjalistów, najgorsza firma w Krakowie, tylko studenci tam pracują, a motto Comarchu to "Każdego specjalistę da się zastąpić skończoną liczbą studentów" niedawno za staż ComArch płacił 2750 zł, na kasie w Lidlu początkujący ma 3800 zł
Kibol
rok temu
Polska dla Polaków, Wisła Kraków, Pany!!!!!!!!!
Filipiak
rok temu
nie pamięta jak zaczynał? Gdyby nie znajomości, to zapewne nigdy nie dostałby kontraktu, który pomógł mu zacząć i się rozwinąć. Ciekawe jak zacząłby teraz?
obok
rok temu
Jest takie określenie ,, Nowy Ruski. Widzę, że dwóch Nowych Polaków poleciało do NY pokazać brak Tradycji.