Tablice alimentacyjne miały pomóc, wywołały burzę. Rzecznik Praw Dziecka komentuje

Ministerstwo Sprawiedliwości opracowało specjalne tablice, które mają pomagać sędziom w podejmowaniu orzeczeń o alimentach. To rozwiązanie jednak spotkało się z falą krytyki z różnych stron. Wiemy, jak nowy pomysł ocenia Rzeczniczka Praw Dziecka.

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-CieślakRzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak
Źródło zdjęć: © EastNews
Malwina Gadawa

Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że prezesi wszystkich sądów apelacyjnych otrzymają nowe narzędzie, które ma pomóc sędziom w podejmowaniu orzeczeń o alimentach. Resort przekonuje, że tablica alimentacyjna, choć nie stanowi źródła prawa, ma przyczynić się m.in. do skrócenia czasu trwania postępowań.

"Zwiększy się przejrzystość, ułatwi mediacje i pomoże osiągnąć porozumienie bez konieczności angażowania sądu. Dla rodziców oznacza to większą przewidywalność oraz mniejsze napięcia związane z ustalaniem alimentów" - przekonywał resort sprawiedliwości.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje 300 aut rocznie. Unika rynku niemieckiego

Tablice alimentacyjne. "Spektakularna katastrofa"

Pomysł bardzo szybko jednak wzbudził kontrowersje w wielu środowiskach. Krytycy tablic alimentacyjnych, podkreślają, że wysokość proponowanych alimentów w niektórych wypadkach nie zostawia wiele do życia rodzicowi, który musi pokryć opłatę.

Spektakularna katastrofa. MS tą publikacją zapewne pogrzebało potencjalne korzyści z wprowadzenia tzw. Tabeli Alimentacyjnej - użytecznego narzędzia, które może służyć dobru dziecka, deeskalacji konfliktów między rodzicami i ulżyć sądom. Może, jeśli jest przemyślane - napisał na platformie X Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch.

"Rodzic zobowiązany do alimentów dla trójki dzieci w wieku 16-18 lat zarabia 9000 zł brutto, czyli 6465 zł netto. Z tego ma płacić... 5280 zł alimentów, po 1760 zł na dziecko. Jeden rodzic ma więc do dyspozycji 7680 zł netto (5280 zł alimentów + 3x800 zł) bez własnych dochodów, a drugiemu zostaje... 1185 zł na przeżycie. W tym mieszkanie i dojazdy do pracy"- wylicza Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn

"Apelujemy do ministerstwa o pilne wycofanie tych tablic! Będą one prowadzić do nakręcania konfliktów między rodzicami. Bezpośrednim skutkiem przyjęcia takich zasad będzie przejście rodziców zobowiązanych do szarej strefy i więcej wyroków skazujących na więzienie za niepłacenie alimentów" - dodają przedstawiciele stowarzyszenia.

"Muszę przyznać, że Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza walkę z dzietnością na zupełnie nowy poziom. Najwyraźniej ojciec dwójki dzieci na umowie o pracę, którego zostawia żona, nie będzie mógł normalnie egzystować niezależnie od tego, ile zarabia. Jeżeli to nie powstrzyma młodych mężczyzn przed posiadaniem dzieci, to już nie wiem, co może zadziałać" - ocenił nowy pomysł Kamil Cisowski z Domu Inwestycyjnego Xelion.

"Większa dzietność to nasz priorytet narodowy? To dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza taryfę na alimenty, które zrobią biedakiem mężczyznę z 2 dzieci, którego zostawi żona?" - zastanawia się także Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Ministerstwo już zareagowało na krytykę i zapowiada zmiany.

"Tablice alimentacyjne mają pomagać, a nie wzbudzać kontrowersje. Dobro dziecka jest wartością nadrzędną, ale nie możemy pomijać głosu rodziców. Wsłuchując się w Państwa uwagi, ponownie je przeanalizujemy, skonsultujemy tablice raz jeszcze z ekspertami i organizacjami społecznymi" - poinformowała w mediach społecznościowych wiceministra Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.

Tablice alimentacyjne. Biuro Rzecznika Praw Dziecka komentuje

Do sprawy, w odpowiedzi na pytania money.pl, odniósł się także Rzecznik Praw Dziecka.

- W ocenie Rzeczniczki Praw Dziecka wprowadzenie tablic alimentacyjnych jako narzędzia pomocniczego dla sędziów jest działaniem oczekiwanym i pożądanym - komentuje dla money.pl Paulina Nowosielska rzeczniczka prasowa Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak.

- W kontekście poprawy sytuacji ekonomicznej dzieci konieczne jest jednak nie tylko usprawnienie procesu ustalania przez sąd wysokości świadczenia alimentacyjnego, ale też nieuchronność i skuteczność egzekwowania tych świadczeń - uważa Paulina Nowosielska.

- Monika Horna-Cieślak stoi na stanowisku, że tablice alimentacyjne powinny uwzględniać sytuację rodzinną wszystkich uczestników postępowania. A zwłaszcza takie czynniki, jak: wiek dziecka, liczbę dzieci pozostających na utrzymaniu osoby zobowiązanej do alimentacji, rodzaj ustalonych kontaktów z dzieckiem, a także faktyczny dochód (w tym różnice jego wysokości zależnie od regionu kraju) - dodaje rzeczniczka.

Jak ministerstwo wyliczyło kwoty tablic alimentacyjnych?

Resort poinformował, że wartości w tabeli odzwierciedlają szacunkowe miesięczne koszty zaspokojenia podstawowych potrzeb osoby uprawnionej, takich jak: wyżywienie, mieszkanie, edukacja, kultura, zdrowie, higiena, transport, łączność i inne uzasadnione wydatki.

Tablica alimentacyjna zawiera modelowe kwoty miesięcznych świadczeń, wyliczone na podstawie trzech kluczowych zmiennych: dochodu osoby zobowiązanej do płacenia alimentów, wieku dziecka oraz liczby dzieci, wobec których osoba ta ma obowiązek alimentacyjny.

MS wskazało, przyjęty system oparty jest na progresywnym modelu - wysokość alimentów rośnie wraz z dochodem zobowiązanego oraz wiekiem dziecka. Punktem wyjścia jest tzw. kwota bazowa, którą Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS) ustalił na 70 proc. minimum socjalnego na dziecko za 2024 rok.

Na jej podstawie wyliczane są wysokości świadczeń w podziale na pięć grup wiekowych dzieci: 0–7 lat, 8–11 lat, 12–15 lat, 16–18 lat oraz powyżej 18. roku życia. Następnie, kwoty wzrastają o 12,5 proc. dla każdej wyższej grupy wiekowej dziecka, 10 proc. co każde 800 zł wzrostu dochodu (do 8300 zł), a powyżej – 15 proc. za każde 800 zł dodatkowego dochodu.

Wybrane dla Ciebie
Czy atak USA na Wenezuelę zmieni cenę ropy? Nowa analiza
Czy atak USA na Wenezuelę zmieni cenę ropy? Nowa analiza
Złoto może kontynuować rekordowy rajd w 2026 roku. Analitycy prognozują dalsze wzrosty
Złoto może kontynuować rekordowy rajd w 2026 roku. Analitycy prognozują dalsze wzrosty
Caracas jak miasto widmo. Puste ulice i zamknięte sklepy po nocnych bombardowaniach
Caracas jak miasto widmo. Puste ulice i zamknięte sklepy po nocnych bombardowaniach
Amerykańska scena polityczna podzielona po operacji w Wenezueli. Demokraci mówią o bezprawiu, Republikanie o historycznym przełomie
Amerykańska scena polityczna podzielona po operacji w Wenezueli. Demokraci mówią o bezprawiu, Republikanie o historycznym przełomie
Trump zapowiada nową erę amerykańskiej dominacji na zachodniej półkuli po schwytaniu Maduro
Trump zapowiada nową erę amerykańskiej dominacji na zachodniej półkuli po schwytaniu Maduro
Trump: Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji
Trump: Będziemy rządzić Wenezuelą do czasu jej bezpiecznej transformacji
Przetasowanie na rynku ropy? Ekspert o skutkach ataku na Wenezuelę
Przetasowanie na rynku ropy? Ekspert o skutkach ataku na Wenezuelę
Nowe zarzuty dla Maduro. USA przejmują kontrolę nad Wenezuelą
Nowe zarzuty dla Maduro. USA przejmują kontrolę nad Wenezuelą
UE reaguje na atak USA w Wenezueli. Kallas wzywa do powściągliwości
UE reaguje na atak USA w Wenezueli. Kallas wzywa do powściągliwości
Wenezuela szykuje się na zmianę władzy? Opozycja wskazuje nazwisko
Wenezuela szykuje się na zmianę władzy? Opozycja wskazuje nazwisko
Wenezuela kontra Kanada. Walka o dominację na rynku ciężkiej ropy
Wenezuela kontra Kanada. Walka o dominację na rynku ciężkiej ropy
Ekspert: Atak USA na Wenezuelę to złamanie prawa międzynarodowego. Dla Rosji to sygnał, że też tak może
Ekspert: Atak USA na Wenezuelę to złamanie prawa międzynarodowego. Dla Rosji to sygnał, że też tak może