Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MLG
|
aktualizacja

Tak źle nie było w Polsce od 25 lat. "Przehulaliśmy dobre czasy"

434
Podziel się:

Rekordowo wysoka inflacja w Polsce to jeden z najważniejszych tematów ostatnich tygodni. Ekonomista, prof. Witold Orłowski uważa, że jesteśmy źle przygotowani na trudny okres. - Przehulaliśmy dobre czasy. Nie mówię, że Polska została doprowadzona do bankructwa, ale rezerwy, które można było zgromadzić, niestety dobre czasy do tego nie zostały wykorzystane — mówił w "Debacie Dnia" na antenie Polsat News ekonomista.

Tak źle nie było w Polsce od 25 lat. "Przehulaliśmy dobre czasy"
Ekonomista, profesor Witold Orłowski (PAP)

Ekspert na zadane pytanie w Polsat News, co można dzisiaj obiecać Polakom, przyznał szczerze: pot, krew i łzy. Dodał też, że taka deklaracja wymaga jednak uczciwości od polityków.

Witold Orłowski w programie przekonywał, że należy do tych ekonomistów, którzy od lat ostrzegali, że dobre czasy należy wykorzystać na wzmocnienie polskiej gospodarki, według niego tak się nie stało.

Przehulaliśmy dobre czasy. Nie mówię, że Polska została doprowadzona do bankructwa, ale rezerwy, które można było zgromadzić, niestety dobre czasy do tego nie zostały wykorzystane — powiedział ekonomista w "Debacie Dnia".

Inflacja w czerwcu 2022 r. w Polsce wyniosła 15,6 proc. To najwyższy odczyt od marca 1997 r., czyli od ponad 25 lat.

Co wzrosło najbardziej? Paliwa względem maja 2022 r. zdrożały o 9,4 proc., a patrząc w ujęciu rocznym (czerwiec 2022 r. vs. czerwiec 2021) cena paliw wzrosła aż o 46,7 proc. Nośniki energii z kolei zdrożały o 3 proc. miesiąc do miesiąca i 35 proc. rok do roku. Żywność względem maja zdrożała o 0,7 proc. i 14 proc. rok do roku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rekordowa inflacja w Polsce. "Prezes Glapiński stracił wiarę w swoje słowa"

Konfederacja Lewiatan w swojej wtorkowej prognozie oceniła, że inflacja może przekroczyć 20 proc., a w najgorszym ze scenariuszy może sięgnąć nawet 26 proc.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja w tym roku wyniesie 14,2 proc., w 2023 r. - 12,3 proc., a w 2024 r. - 4,1 proc. Szczyt inflacji ma nastąpić w pierwszym kwartale przyszłego roku z CPI na poziomie 18,8 proc. - wynika z opublikowanej we wtorek lipcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego.

Problem inflacji dostrzega także obóz rządzący. Według prezesa Jarosława Kaczyńskiego wysoka inflacja w Polsce ma kilka źródeł. Prezes we wtorek, na spotkaniu z mieszkańcami Grójca przekonywał, że inflacja to skutek m.in. wprowadzonych tarcz podczas pandemii, które miały na celu pomoc polskim firmom. – Ale głównymi czynnikami inflacji jest wzrost surowców i wojna – sprecyzował Jarosław Kaczyński.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(434)
...
3 miesiące temu
Wszyscy potrafią wypisywać komentować. ale odwagi żeby wyjść na ulicę ich wynieść z tego burdelu nikt nie ma. Wszyscy mądrzy w internecie czego by to nie zrobili a oni dalej będą zdzierać z ludzi ile się tylko da
Roberto
3 miesiące temu
Ja będę hulał dalej.I nic temu Panu do tego.Jak ma ochotę to niech zaciska sobie pasa.Jego sprawa i Jego życie.
Mak
3 miesiące temu
Same komuchy tu chyba komentują i zapomnieli jak w sklepach był ocet i musztarda, q po wcyjak wyprzedawali wszystko co się dało
Ewa
3 miesiące temu
Jedyne co potrafią rządzący w obecnej kryzysowej sytuacji, to udzielanie Polakom dobrych rad : "zaciśnijcie zęby" (Duda), "jedzcie mniej i taniej" ( Czarnek) [najlepiej miskę ryżu dziennie?], "ocieplajcie domy" i "zbierajcie chrust" (Morawiecki). Aż pięści się zaciskają...
xxxx
3 miesiące temu
PiS spowodował inflację przez rozdawnictwo na które drukował pusty pieniądz. Ponieważ PiS liczy na wygranie wyborów, rozdawnictwa będzie jeszcze więcej a inflacja jeszcze wyższa. Glapiński kłamie, że inflacja będzie spadać. Nie będzie dopóki ktoś nie opanuje finansów publicznych a PiS tego nie zrobi na pewno.
...
Następna strona