Tanie turbiny pod lupą UE. Chiński gigant ma problem
Komisja Europejska wszczęła dochodzenie wobec chińskiego producenta turbin wiatrowych Goldwind Science & Technology. Bruksela podejrzewa, że firma mogła korzystać z z rządowych dotacji, co wzmcniło pozycję Chińczyków na rynku UE, zakłócając konkurencyjność - informuje serwis next.gazeta.pl.
Przepisy o subsydiach zagranicznych (Foreign Subsidies Regulation, FSR) obowiązują od lipca 2023 r. i dają Komisji Europejskiej narzędzia do badania wsparcia finansowego spoza UE, jeśli może ono zaburzać warunki konkurencji na wspólnym rynku. Jak zauważa hongkoński dziennik South China Morning Post, regulacje te coraz częściej są stosowane wobec chińskich firm, m.in. z branży kolejowej, energetyki odnawialnej czy systemów bezpieczeństwa.
UE bierze na celownik Chiny. Dochodzenie ws. turbin wiatrowych
W przypadku Goldwind decyzja o wszczęciu śledztwa jest następstwem wniosków o udzielenie informacji, które Komisja skierowała do chińskich dostawców turbin wiatrowych w kwietniu ubiegłego roku. Po ich analizie Bruksela uznała, że istnieją przesłanki wskazujące na możliwość otrzymywania przez firmę dotacji zakłócających rynek UE.
Sprawa ma duże znaczenie dla europejskiej branży wiatrowej. Jak informuje serwis next.gazeta.pl najwięksi producenci turbin – Vestas, Siemens Energy oraz Nordex – od dawna apelują do Komisji o zdecydowane działania w obliczu rosnącego importu tanich chińskich urządzeń.
"Komisja wstępnie obawia się, że te zagraniczne subsydia mogą poprawić pozycję konkurencyjną Goldwind na rynku wewnętrznym i negatywnie wpłynąć na konkurencję w zakresie dostaw turbin wiatrowych i powiązanych usług w UE" - serwis cytuje fragment komunikatu KE.
Ostra reakcja Pekinu i kolejne postępowania
Chińska Izba Handlowa przy UE (CCCEU) ostro skrytykowała działania Brukseli. W oświadczeniu organizacja wyraziła "poważne zaniepokojenie i zdecydowany sprzeciw" wobec – jak to określono – powtarzającego się i nieproporcjonalnego stosowania FSR wobec firm z chińskim kapitałem. Według CCCEU od wejścia w życie nowych przepisów chińskie przedsiębiorstwa miały ponieść bezpośrednie i pośrednie straty liczone w miliardach euro.
Źródło: next.gazeta.pl