"Sprawdźcie dobrze rachunki za prąd". Ostrzega: firmy stosują trik
"Rząd odmroził ceny energii, a ja dostałem 45 proc. podwyżki ceny prądu" - powiedział Wyborczej.biz Dariusz Woźniak, mieszkaniec Świecia. Ostrzega, że firmy energetyczne promują oferty "na cennik", a nie taryfy Urzędu Regulacji Energetyki.
Serwis przypomina, że w teorii podwyżek miało nie być lub miały być symboliczne po tym, jak z początkiem 2026 r. ceny energii elektrycznej zostały odmrożone. "Ale wraz z wystawianiem pierwszych faktur za styczeń wielu klientów firm energetycznych poznaje skalę podwyżek. Czasami sięgają one 45 proc." - czytamy.
Oferta "na cennik", a nie taryfy URE
Firmy energetyczne w Polsce znalazły sposób na obejście rygorystycznych taryf URE. Kluczowym mechanizmem okazało się wprowadzenie elastycznych cenników, które pozwalają dostosować ceny w zależności od bieżących warunków rynkowych.
Mają 4 stopnie w domach. Tragiczne burze śnieżne w USA
"Wzrost ceny za kilowatogodzinę aż o 45 proc."
"Sprawdzajcie dobrze rachunki za prąd. U mnie wzrost ceny za kilowatogodzinę aż o 45 proc. i aż trzy opłaty więcej niż w 2025 roku. Zasadniczo też wszystkie opłaty handlowe, mocowe, OZE itd. stanowią przeszło 50 proc. kosztów rachunku" - napisał pan Dariusz w mediach społecznościowych, zanim skontaktowali się z nim dziennikarze.
Klient, podpisując umowę, może wybierać ze standardowych taryf albo ofert cennikowych. "Czasami oferty nietaryfowe są mniej atrakcyjne niż to, co zatwierdza URE, ale nie jest to regułą - tu obowiązuje wolny rynek i można szukać promocji" - czytamy.
Pan Dariusz zmienił swoją umowę i od teraz korzysta z taryf zatwierdzonych przez prezesa URE.
Energa tłumaczy
- "W trakcie tzw. "mrożenia cen", klienci korzystający z Cennika standardowego dla konsumentów rozliczani byli po cenie maksymalnej zgodnej z przepisami i bez naliczania opłaty handlowej. Od 1 stycznia "mrożenie cen" energii przestało obowiązywać, w związku z tym klienci są rozliczani według obowiązującego ich cennika" - brzmi odpowiedź Energi, cytowana przez serwis.
Serwis wylicza, że około 9,5 mln gospodarstw domowych płaci za energię według zatwierdzanych taryf, a pozostałe 6,1 mln ma ofertę nietaryfową.
Źródło: wyborcza.biz