Polacy wracają do pomp ciepła. Tak rośnie sprzedaż
W I kwartale 2026 r. widać ożywienie na polskim rynku pomp ciepła. Sprzedaż pomp ciepła do centralnego ogrzewania budynków zwiększyła się rok do roku średnio o 20 proc. - informuje Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).
- Te dane pokazują, że po trudnym okresie polski rynek pomp ciepła ponownie odzyskuje potencjał wzrostu - przekonuje Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła.
Wzrasta sprzedaż pomp ciepła
- To ważny sygnał nie tylko dla branży, ale także dla bezpieczeństwa energetycznego i modernizacji ogrzewnictwa. Doświadczenia innych krajów Europy pokazują, że w warunkach kryzysów paliwowych i wysokich cen gazu pompy ciepła stają się jednym z najważniejszych kierunków zmian w energetyce.
Deficyt wody w Polsce. "Retencja zamiast betonu"
PORT PC zwraca uwagę, że poprzedni kryzys paliwowy w 2022 roku mocno rozkręcił europejski rynek pomp ciepła do ogrzewania budynków.
W Polsce mieliśmy wówczas niemal 100-procentowy wzrost sprzedaży tych urządzeń. Kolejne trzy lata były jednak trudne. Sprzedaż znacząco wyhamowała, a nasz rynek pomp ciepła normalizował się po boomie dotacyjnym - informuje branżowa organizacja.
I dodaje, że rynek wraca do pomp ciepła. Ich łączna sprzedaż zwiększyła się w I kwartale 2026 roku średnio o 20 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Oto plan Brukseli
Niższe podatki za energię elektryczną, wyrzucenie części kosztów poza rachunki, mocne wsparcie dla pomp ciepła i tzw. leasing społeczny, w tym na auta elektryczne – takie rozwiązania zapowiada Komisja Europejska w planie "AccelerateEU" - pisze Aleksandra Majda dla money.pl.
"Wymiana kotłów gazowych i olejowych na pompy ciepła mogłaby zmniejszyć o połowę końcowe zużycie energii w budynkach i z czasem obniżyć rachunki za energię" – czytamy w komunikacie.
W 2025 r. w UE zainstalowano ok. 2,4 mln pomp ciepła. Komisja szacuje, że roczny wzrost do ok. 4 mln zainstalowanych jednostek do 2030 r. "nie tylko przyniósłby ulgi konsumentom, ale także wsparłby państwa członkowskie w dążeniu do zmniejszenia średniego zużycia energii pierwotnej w budynkach mieszkalnych o co najmniej 16 proc.".