Kryzys paliwowy uderza w Rosję. Gigant ogłosił decyzję

Jeden z największych rosyjskich koncernów naftowo-gazowych Tatnieft wprowadził we wtorek ograniczenia w sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji. Decyzja zapadła w obliczu trwającej fali ukraińskich ataków na rosyjski przemysł energetyczny.

Temporary
A man fills up his car at a gas station in Moscow on September 8, 2025. Retail gasoline prices have reached new heights and have been growing faster than overall inflation since August. In Moscow, gasoline prices have approached 67 rubles per liter (US$0.82), and have risen by 3-4 rubles since the beginning of 2025. (Photo by Alexander NEMENOV / AFP)
ALEXANDER NEMENOVTatnieft wprowadził ograniczenia w sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji
Źródło zdjęć: © East News | ALEXANDER NEMENOV
Katarzyna Kalus

"W chwili obecnej w całej sieci stacji paliw Tatnieftu obowiązują ograniczenia" - przekazała infolinia firmy, cytowana przez agencję Interfax. Płatności za tankowanie pojazdów są obecnie przyjmowane wyłącznie w gotówce - dodano w komunikacie.

Według rosyjskich mediów na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Mający siedzibę w Tatarstanie Tatnieft specjalizuje się w poszukiwaniu, wydobyciu i rafinacji ropy naftowej oraz produkcji petrochemicznej. Po wtorkowej decyzji koncern dołączył do grona innych gigantów energetycznych w Rosji, takich jak Łukoil, Gazprom czy Rosnieft, które już wcześniej wprowadziły limity w sprzedaży.

Na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić jedynie 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Wówczas koncern tłumaczył, że zmiany "są związane z obecną sytuacją na rynku". Z kolei stacje Gazpromu sprzedawały w tym samym okresie po "100–150 litrów" oleju napędowego na auto w obwodzie moskiewskim.

Drastyczne ograniczenia sprzedaży paliw obowiązują już w kilkunastu regionach Rosji, w tym na anektowanym Krymie oraz w okupowanych przez Kreml częściach obwodów donieckiego i ługańskiego w Ukrainie.

Najtrudniejsza sytuacja na Krymie

W poniedziałek dziennik "Kommiersant" informował, że najtrudniejsza sytuacja panuje na Krymie. Gazeta dodała, że w ponad półmilionowym Sewastopolu od 13 czerwca paliwo można kupić już tylko na dziewięciu stacjach.

Problemy z dostępem do paliw w Rosji nasiliły się kilka miesięcy po wznowieniu przez Ukrainę uderzeń w tamtejsze zakłady petrochemiczne. Od Uralu aż po obwód leningradzki drony ukraińskie atakują obiekty energetyczne. Celem tych nalotów - jak deklarują ukraińskie władze - jest doprowadzenie do paraliżu gospodarczego i logistycznego Rosji.

Uderzenia te nie tylko stwarzają poważne trudności dla cywilów, ale także zaburzają dostawy paliw dla rosyjskich wojsk na froncie w Ukrainie.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie