Po zapowiedziach zmian w finansowaniu opieki długoterminowej w Niemczech częściej pojawiają się zapytania o miejsca w polskich placówkach - jak podaje "Frankfurter Allgemeine Zeitung". – Moimi klientami nie są właściwie mieszkańcy, lecz ich rodziny. To one podejmują decyzję – mówi Maciej Dąbrowski, właściciel firmy Sanos.
W jego ośrodku w Zabełkowie pobyt w pokoju dwuosobowym kosztuje równowartość ok. 2250 euro miesięcznie, a za jednoosobowy trzeba dopłacić ok. 100 euro. W cenie są m.in. pięć posiłków dziennie, terapia grupowa i fizjoterapia co drugi dzień oraz regularne wizyty lekarza.
WIDEOPensja dla rodziców zamiast 800 plus. Tego chcą ludzie Morawieckiego
Kilkanaście tysięcy euro rocznie. Tyle oszczędzają Niemcy w Polsce
Jak podkreśla "Frankfurter Allgemeine Zeitung", oszczędność wynika m.in. z tego, że średnia dopłata własna w niemieckich domach opieki jest obecnie o ponad 1000 euro miesięcznie wyższa. Oznacza to kilkanaście tysięcy euro oszczędności rocznie. Dodatkowo niemieckie ubezpieczenie pielęgnacyjne, zależnie od stopnia niesamodzielności, nadal wypłaca świadczenia także osobom korzystającym z opieki w krajach Unii Europejskiej.
Źródło: "Rzeczpospolita"