Przekręt w PISF. "Zorganizowany mechanizm wyprowadzania pieniędzy"

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował w czwartek, że pięciu osobom z byłego kierownictwa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej postawiono zarzuty dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji. "To nie była ochrona narodowej kultury, to był zorganizowany mechanizm wyprowadzania pieniędzy" - skomentował prokurator generalny Waldemar Żurek.

Miliony złotych szkód. "To był zorganizowany mechanizm wyprowadzania pieniędzy"Miliony złotych szkód. "To był zorganizowany mechanizm wyprowadzania pieniędzy"
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski, REPORTER
Tomasz Sąsiada

"Kiedy polscy twórcy zmagali się z brakiem środków, nominaci poprzedniej władzy robili z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej finansowe eldorado" - napisał na platformie X Waldemar Żurek. "Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła właśnie zarzuty 5 osobom z byłego kierownictwa PISF, w tym byłemu dyrektorowi Radosławowi Ś. oraz głównej księgowej" - dodał.

"Setki tysięcy złotych przepuszczone na służbowych kartach płatniczych z pominięciem procedur. Miliony złotych w nielegalnie przyznawanych dotacjach i ukrywanych zwrotach do budżetu. Gigantyczne szkody w majątku publicznym, za które grozi teraz do 10 lat więzienia. To nie była ochrona narodowej kultury, to był zorganizowany mechanizm wyprowadzania pieniędzy" - skomentował.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował w czwartek, że postawiono zarzuty pięciu osobom z byłego kierownictwa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Śledztwo dotyczy nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji.

Co obejmują zarzuty

Były dyrektor PISF Radosław Ś. i była główna księgowa Małgorzata K. usłyszeli zarzuty poświadczenia nieprawdy oraz wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w obrocie gospodarczym w wielkich rozmiarach, w kwotach 1 mln 357 tys. 544,76 zł i 1 mln 307 tys. 374 zł.

Radosław Ś. kierował PISF od grudnia 2017 r. Zastąpił odwołaną przez Piotra Glińskiego Magdalenę Srokę. W 2022 r. został powołany na drugą kadencję, która miała trwać do 2027 r. Z funkcji odwołał go 11 kwietnia 2024 r. ówczesny szef resortu kultury Bartłomiej Sienkiewicz, który zarzucił mu nierzetelne rozliczanie środków (po kontroli NIK odzyskano 7 mln zł) oraz wydanie z karty służbowej setek tysięcy złotych, m.in. w klubach nocnych w Los Angeles i Mumbaju. P.o. dyrektora została Kamila Dorbach.

Radosław Ś. odpierał zarzuty, tłumacząc w oświadczeniu dla PAP m.in., że jego karta pokrywała wydatki służbowe, integracyjne i lobbingowe.

W maju i czerwcu 2024 r. PISF skierował zawiadomienia do prokuratury i CBA. Dotyczyły one m.in. przywłaszczenia środków publicznych na cele prywatne (zakupy, kluby nocne, usługi gastronomiczne, prywatne procesy), wyłudzenia pieniędzy za fikcyjną delegację, nieprawidłowości przy premiach i dotacjach, a także niegospodarności przy zakupie urządzeń do nagrywania. Jednym z badanych wątków była też decyzja Radosława Ś. z grudnia 2023 r. o przyznaniu 4 mln zł dotacji filmowi "Ministranci" w trybie odwoławczym, mimo wcześniejszej odmowy komisji PISF.

Wybrane dla Ciebie