Chiny "ucięły" zakupy ropy. Tak przygotowały się na kryzys

Bartłomiej Chudy
Przywódca Chin Xi Jinping Przywódca Chin Xi Jinping
Źródło zdjęć: © GETTY | Feature China, Costfoto, Andrew Harnik

Jeszcze w lutym, przed wybuchem wojny USA i Izraela z Iranem, Chiny sprowadzały tankowcami ok. 10,5 mln baryłek ropy dziennie. Cztery miesiące później chiński import drogą morską spadł do najniższego poziomu od 10 lat – – informuje ekspert Bloomberga Javier Blais. Pekin mógł sobie na to pozwolić, bo w ciągu ostatniej dekady zgromadził zasoby ropy sięgające 1,2 mld baryłek.

Przez cieśninę Ormuz transportowanych jest obecnie około 6-7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ponad 40 proc. wolumenu sprzed wojny – podała w czwartek agencja Associated Press. Zaznaczono, że większość statków pokonuje cieśninę nocą, z wyłączonymi systemami nawigacyjnymi. Przed wojną tą drogą transportowano około 15 mln baryłek ropy dziennie.

Chiny tną import ropy. Bazują na ogromnej rezerwie

Aby utrzymać dostawy, Arabia Saudyjska i inni producenci z regionu zaczęli korzystać z osłanianych przez marynarkę wojenną USA tras w cieśninie położonych bliżej wybrzeża Omanu. Kolejne 2 mln baryłek omija cieśninę emirackim rurociągiem prowadzącym do Fudżajry nad Zatoką Omańską.

Blokada Ormuzu uderzyła również w Chiny, które kupowały przed konfliktem na Bliskim Wschodzie głównie ropę z Iranu. Ekspert Bloomberga ds. surowców Javier Blais zwrócił uwagę, że od początku kryzysu surowcowego w marcu 2026 r. Pekin kupuje znacznie mniej ropy niż w przeszłości i wyraźnie zmienił kierunki dostaw.


WIDEO
"Katastrofa", "strasznie boli". Ceny paliw uderzyły kierowców po kieszeni

Najniższy poziom od dekady

Do czerwca tego roku chiński import ropy drogą morską osiągnął najniższy poziom od 10 lat. Blais zwraca uwagę, że niemal całkowicie załamały się zakupy irańskiej ropy, którą Pekin wcześniej kupował po zaniżonych cenach na czarnym rynku pomimo sankcji amerykańskich. Aby ją zastąpić, Chiny kupują teraz więcej surowca na otwartym rynku, wywierając w ten sposób presję na główne centra cenowe.

"W kwietniu Pekin zaczął ograniczać swoje zakupy – najpierw nieznacznie, a potem zdecydowanie – co zaskoczyło tych, którzy spodziewali się gwałtownego wzrostu cen (ropy – red.). Do czerwca chiński import ropy drogą morską spadł do najniższego poziomu od 10 lat, wynoszącego 5,8 mln baryłek dziennie, co w praktyce uwolniło podaż dla innych odbiorców i uspokoiło rynek" – tłumaczy Blais.

Tak kształtuje się spadek importu ropy przez Chiny
Tak kształtuje się import ropy przez Chiny. Widać wyraźny spadek w tym roku © screen | Javier Blais-X.com

Jak Pekin kontroluje własny rynek

Jak już informowaliśmy, według danych JLC International w połowie września zapasy benzyny u chińskich państwowych dostawców paliw spadły o 2,9 proc., osiągając najniższy poziom od 2022 r. Z kolei analitycy Energy Aspects Ltd. w Londynie ostrzegli, że w związku z trudną sytuacją na rynku wewnętrznym rośnie ryzyko, iż Pekin w czwartym kwartale ponownie ograniczy miesięczny eksport czystych produktów (ropopochodnych) do około 1,2 mln ton. Rząd chiński ściśle kontroluje wolumeny paliw, które tamtejsze rafinerie mogą eksportować.

Sytuację chińskich rafinerii dodatkowo skomplikowała amerykańska blokada irańskich portów. Pekin został wtedy zmuszony do szukania alternatywnych źródeł, m.in. w Afryce i Ameryce Łacińskiej.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie