Pozew trafił do High Court w Wielkiej Brytanii i złożyła go spółka Cecil Wright & Partners. Broker utrzymuje, że rodzinne biuro Nikołaja Storonskiego zwróciło się o znalezienie luksusowej jednostki "na przeczekanie", gdy inny zamówiony jacht był jeszcze w budowie, ale pośrednik miał zostać pominięty przy finalnym zakupie.
W oświadczeniu cytowanym w doniesieniach przedstawiciel Storonskiego przekazał, że roszczenie jest "bezpodstawne i będzie kwestionowane". Według dokumentów sądowych kancelaria brokerów wskazuje też, że transakcja miała zostać domknięta bez udziału pośredników, aby obniżyć cenę płaconą przez kupującego.
Tak Rosja nas podgląda. Ekspertka o flocie cieni
Czego dotyczy pozew?
Z akt wynika, że w grę wchodził jacht w budowie, który miał zostać dostarczony w maju 2026 r. Po oględzinach w stoczni w Schacht-Audorf w Niemczech biuro Storonskiego miało zaoferować ok. 300 mln euro. Wątek własności jednostki obejmuje też okres, gdy niezidentyfikowany brazylijski właściciel został zatrzymany w związku z zarzutami oszustwa, a jacht miał wrócić do Patricka Dovigiego przed sprzedażą Storonskiemu.
Źródło: Bloomberg