Cena ropy zejdzie na dalszy plan? Problemem będzie już jej dostępność

Jeśli zakłócenia w dostawach przez Cieśninę Ormuz będą się dalej utrzymywać, globalne zapasy surowca zbliżą się do poziomu 6,8 mld baryłek, który analitycy JPMorgan określili jako operacyjne minimum dla światowej gospodarki. W takim scenariuszu problemem nie będzie już tylko wysoka cena ropy, ale sama jej fizyczna dostępność.

Grafika z tankowcem i wykresem oraz mapą świataGrafika z tankowcem i wykresem oraz mapą świata
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | Denkun
Bartłomiej Chudy

Według analiz JPMorgan przedłużające się ograniczenia przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz mogą doprowadzić do gwałtownego uszczuplenia światowych zapasów surowca. Jeden z największych holdingów finansowych na świecie wskazuje poziom około 6,8 mld baryłek ropy jako granicę określaną jako "operacyjne minimum". To poziom, przy którym światowy system naftowy traci znaczną część swojej elastyczności.

JPMorgan: alarm ws. ropy. Cena zejdzie na plan dalszy

W scenariuszu JPMorgan zakładającym utrzymanie blokady Cieśniny Ormuz globalne zapasy ropy miałyby spaść do około 6,8 mld baryłek jeszcze we wrześniu. Pomijając kilkutygodniowe zawieszenie broni między USA a Iranem, właśnie ten scenariusz się materializuje. Obecnie rynek ropy funkcjonuje dzięki zapasom zgromadzonym w magazynach, które pozwalają kompensować krótkoterminowe zakłócenia dostaw. Problem pojawia się wtedy, gdy bufor bezpieczeństwa zaczyna się kurczyć.

Już w maju Bloomberg ostrzegał, powołując się na dane z Kpler, IEA, EIA, OilChem, PAJ, Singapuru i JODI, że jeśli obecny stan tlącej się wojny będzie się przedłużał, to globalne zapasy ropy osiągną minimalny poziom wymagany do utrzymania rurociągów i rafinerii we wrześniu br.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Jak ocenili analitycy JPMorgan, ponad pół roku od wybuchu konfliktu z Iranem ogłoszenie końca wojny z Iranem staje się coraz bardziej niepewne. Zwrócili uwagę, że w tym czasie przekroczone zostały niebezpieczne dla rynków barierycena ropy przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, ceny benzyny zbliżają się w USA do 5 dolarów za galon, a rentowność obligacji skarbowych rośnie.

Jak wskazali, dalsze ograniczenia w transporcie przez jeden z najważniejszych szlaków eksportowych świata mogłyby sprawić, że rynek przestałby reagować wyłącznie ceną. W centrum uwagi znalazłaby się kwestia tego, czy fizycznie dostępne ilości ropy wystarczą dla rafinerii, które przerabiają surowiec na benzynę, czy olej napędowy. To oznaczałoby zmianę charakteru kryzysu – z finansowego na logistyczny.

JPMorgan szacuje, że we wrześniu "wartość godziwa" ropy wynosi około 90 dolarów za baryłkę, mimo że ceny (baryłki Brent) wyraźnie przekraczają 100 dolarów. Według ich obliczeń różnica zakłada ryzyko, iż z podaży może zostać wycofanych dodatkowych 4 miliony baryłek dziennie, oprócz ok. 10 milionów baryłek dziennie, które już nie są dostępne.

Źródło: briefs.co

Wybrane dla Ciebie