Zatrudnieni stracili ponad 8 mln zł. Po kontrolach posypały się kary

Nic nie usprawiedliwia zaniżania minimalnych stawek wynagrodzenia dla pracowników i wykonawców kontraktów cywilnoprawnych – podkreśla Janusz Krasoń, Główny Inspektor Pracy. Na ponad 3,2 tys. kontroli PIP w zeszłym roku kontrolerzy dopatrzyli się niedopłat na rzecz niemal 4 tysięcy pracowników na ponad 8 milionów złotych.

Pracownicy firmy sprzątającej osiedlePracownicy firmy sprzątającej osiedle, zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © East News | Tadeusz Wypych/REPORTER
Bartłomiej Chudy

Kontrole PIP za 2025 rok wykazały, że wielu pracodawców nie spełnia nawet ustawowego minimum i zaniża wypłaty swoim pracownikom i współpracownikom. Główny Inspektor Pracy ostrzegł, że taki stan rzeczy grozi po kontroli karą grzywny od 2 tys. do 60 tys. zł w przypadku zaniżania wypłat pracownikom (umowa o pracę). W przypadku zaniżania należności zleceniobiorców kara wynosi od tysiąca zł do 30 tys. zł.

PIP: Nie płacą ustawowego minimum. Oto skutki kontroli

Dodajmy, że najniższe wynagrodzenie pracownika zatrudnionego na pełnym etacie wynosi obecnie w Polsce 4806 zł brutto, a w przyszłym roku wzrośnie o 144 zł. Minimalna kwota za godzinę realizacji zlecenia lub świadczenia usług zwiększy się natomiast z 31,40 zł do 32,30 zł brutto.

Każdego roku kontrolujemy te wypłaty i reagujemy na skargi związane z nieprawidłowym naliczaniem minimalnego wynagrodzenia czy stawki godzinowej. I chcę podkreślić, że to dzięki staraniom inspektorów pracy zatrudnieni odzyskują należne im pieniądze. Pilnowanie, aby wynagrodzenia były wypłacane w prawidłowej wysokości, to jedno z podstawowych zadań Państwowej Inspekcji Pracy. Bezpieczeństwo socjalne to przecież podstawa dobrostanu każdego z nas – mówi Janusz Krasoń, Główny Inspektor Pracy, cytowany przez inspekcję pracy.

DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

W 2025 r. inspektorzy stwierdzili nieprawidłowości dotyczące minimalnej stawki godzinowej podczas ponad 3,2 tys. kontroli. Wykryte niedopłaty przekroczyły łącznie 8,4 mln zł i dotyczyły prawie 4 tys. osób.

Z kontroli PIP wynika, że najczęściej do naruszeń przepisów dochodzi w wyniku m.in. trudności ekonomicznych kontrolowanych podmiotów, nieznajomości obowiązujących przepisów lub ich błędnej interpretacji. Czasem do tego dochodzi nienależyta staranność przy ich naliczaniu.

Dzięki staraniom inspektorów pracy zatrudnieni odzyskują należne im pieniądze. Pilnowanie, aby wynagrodzenia były wypłacane w prawidłowej wysokości, to jedno z podstawowych zadań Państwowej Inspekcji Pracy. Bezpieczeństwo socjalne to przecież podstawa dobrostanu każdego z nas - dodał Janusz Krasoń.

Według PIP firmy tłumaczą naruszenia problemami ekonomicznymi, brakiem znajomości przepisów, ich błędną interpretacją lub niewłaściwym naliczaniem należności. Inspekcja odnotowuje również próby obniżenia kosztów prowadzonej działalności gospodarczej kosztem zleceniobiorców np. przez niewykazywanie rzeczywistej liczby godzin wykonywania zlecenia.

źródło: pip.gov.pl

Wybrane dla Ciebie