Wyjścia Polski z UE nie będzie. "Ale idziemy na wojnę z lewacką Brukselą"

Przemysław Czarnek przekonywał w Augustowie (woj. podlaskie), że dziś wyjście Polski z Unii Europejskiej nie leży w interesie państwa. Kandydat PiS na premiera zapowiedział jednak sprzeciw wobec tego, co określa jako "absurdy" unijnej polityki, które mają uderzać w gospodarkę i rolnictwo.

Przemyslaw Czarnek speaks into a microphone during a PiS press conference concerning high fuel prices at an Orlen petrol station in Warsaw, Poland, on September 2, 2026.  (Photo by Marek Antoni Iwanczuk/NurPhoto via Getty Images)Przemyslaw Czarnek
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Marcin Walków

Czarnek mówił o tym w niedzielę podczas Kongresu Młodych "Młodzież dla Polski Jutra" w Augustowie. Dzień wcześniej gościem wydarzenia był lider PiS Jarosław Kaczyński, który zapowiedział konwencję ekonomiczną PiS, na której partia ma przedstawić pomysły na zwiększenie inwestycji w Polsce. Czarnek potwierdził, że konwencja odbędzie się 3 października.

"Wojna z Brukselą" bez opuszczania Unii Europejskiej

Polityk, pytany o antyunijne nastroje wśród sympatyków PiS, zadeklarował, że nie popiera pomysłu opuszczenia Wspólnoty. – Na dzisiaj propozycja wyjścia z Unii Europejskiej jest wbrew interesom państwa polskiego. (...) Nie wychodzimy dziś z Unii Europejskiej i nie chcemy tego w dłuższej perspektywie, ale idziemy na wojnę z lewacką Brukselą – mówił w Augustowie.

Czarnek dodał, że zamierza negować wszystkie unijne absurdy, które jego zdaniem zagrażają polskiej gospodarce i rolnictwu. – Wojna z Brukselą jest koniecznością, ale wojna z Brukselą nie oznacza wyjścia z Unii Europejskiej – podkreślił poseł Czarnek.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

"Pokój" na prawicy po rozłamie w PiS

W wystąpieniu pojawił się też temat sytuacji na polskiej prawicy po rozłamie w PiS. Pod koniec lipca ponad 40 dotychczasowych parlamentarzystów tej partii, skupionych wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego, powołało własny klub – Rozwój Plus.

Przemysław Czarnek przekonywał, że potrzebny jest "pokój", ale – jak zaznaczył – może się okazać, że na prawicy go nie będzie. – To jest wyścig, ta kampania wyborcza to wyścig indywidualny, nie sztafeta i tak będzie do wyborów. Ten pokój musi się okazać zaraz po wyborach zwycięskich. Wtedy rzeczywiście wszyscy muszą usiąść do stołu i jak będzie potrzeba tworzenia koalicji na prawicy. Będziemy musieli ten pokój na prawicy okazać – powiedział Czarnek.

Według niego, gdyby PiS i Mateusz Morawiecki pozostali razem, sondaże i szanse wyborcze wyglądałyby lepiej. Dodał, że jedność PiS była zagrożona od trzech lat, a Jarosław Kaczyński miał opowiadać się za "dogadaniem się za wszelką cenę", aby wszyscy zostali w partii.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie