Agencja obniżyła rating długoterminowy do A3, a ponadto rating krótkoterminowy do Prime-2, a sufity ratingowe w walucie krajowej i zagranicznej – do Aa2. W uzasadnieniu Moody's wskazała na trwałe pogorszenie siły fiskalnej państwa.
Co dokładnie zrobiło Moody's?
Składa się na to deficyt sektora publicznego, który ma pozostać w okolicach 7 proc. PKB aż do 2027 r. Do tego dochodzi dług publiczny mający wzrosnąć z 59,7 proc. PKB w 2025 r. do 68,9 proc. PKB w 2027 r.
Agencja podkreśliła też, że polityka fiskalna w Polsce straciła skuteczność – ma procykliczny charakter, a rząd nie wykorzystał dobrej koniunktury (wzrost PKB szacowany na 3,7 proc. w 2026 r. i 3,2 proc. w 2027 r.) do odbudowy buforów budżetowych.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Bloomberg: "pierwsza obniżka od 2016 roku"
Bloomberg, opisując decyzję jako pierwszą obniżkę ratingu Polski przez Moody's od 2016 r., skupił się na liczbach. Agencja zaznacza, że naszemu państwu ciąży rosnący dług, utrzymujący się wysoki deficyt oraz osłabiony wskaźnik zdolności do obsługi zadłużenia.
Przywołała też reakcję rynku – rentowność polskich obligacji 5-letnich sięgnęła 2,98 proc., a 10-letnich 2,47 proc. W tym ujęciu Polska trafia do szerszej narracji Bloomberga o krajach regionu, które w ostatnich latach wykorzystywały dobrą koniunkturę do zwiększania wydatków, zamiast budować rezerwy na gorsze czasy.
Najbardziej bolesny dla polskiego wizerunku okazał się kontrast, jaki wychwyciła niemiecka prasa gospodarcza. "Handelsblatt", najważniejszy dziennik gospodarczo-finansowy za Odrą, zestawił decyzję Moody's wobec Polski z tą, jaką eksperci zastosowali wobec Grecji. Ten kraj zmierza w inną stronę.
Dziennikarze podkreślili, że kraj kojarzony z kryzysem zadłużenia sprzed dekady dostał właśnie podwyższenie perspektywy ratingu z stabilnej na pozytywną (przy ocenie Baa3), podczas gdy dla Polski, dotąd chwalonej za dyscyplinę fiskalną, została ona w tym samym momencie obniżona.
To pytanie o wiarygodność reform w Polsce
Brytyjska edycja Investing.com podkreśla, że decyzja Moody's zrównuje ocenę Polski z tym, co od dłuższego czasu sygnalizują Fitch i S&P (obie agencje oceniają Polskę na poziomie A-, przy czym Fitch utrzymuje perspektywę negatywną). To ważny sygnał dla inwestorów: Polska traci status kraju ocenianego przez Moody's lepiej niż przez konkurencję.
Serwisy śledzące rynki obligacji zwracają uwagę, że wyższy koszt finansowania długu może się przełożyć na droższe pożyczanie pieniędzy przez polski rząd w kolejnych latach – co już bezpośrednio dotyka budżetu i wszystkich obywateli.
To, co odróżnia tę obniżkę od poprzednich ostrzeżeń agencji ratingowych, to wprost wskazany przez Moody's czynnik polityczny. Jak zauważyła "Rzeczpospolita", w uzasadnieniu decyzji agencja odniosła się do napięć między rządem a prezydentem oraz do zbliżających się wyborów parlamentarnych w listopadzie 2027 r. jako czynników ograniczających możliwość realnej konsolidacji fiskalnej. Dla zagranicznego czytelnika to sygnał, że problemem finansów publicznych Polski jest zdolność państwa do podejmowania trudnych decyzji w warunkach politycznej kohabitacji.
Źródła: "Handelsblatt", Bloomberg