Krzyk po obniżce ratingu. Wytykają hipokryzję prawicy

Agencja ratingowa Moody's ogłosiła decyzję o obniżeniu oceny ratingowej Polski z poziomu A2 do A3. Pierwszy raz od 24 lat. Opozycja już epatuje oburzeniem i podnosi krzyk. Ekonomiści wytykają hipokryzję.

Minister Domańśki Minister Andrzej Domańśki
Źródło zdjęć: © East News | Emilia Siedlaczek (Pexels) | ZipZapic.com | ZipZapic.com
Przemysław Ciszak

Po ogłoszeniu przez agencję ratingową Moody's decyzji o obniżeniu oceny Polski do poziomu pozostałych agencji Fitch i Standard&Poor’s, czyli A3, rozpętała się burza. Moody's przez 24 lata niezmiennie utrzymywała wyższy rating naszego kraju.

To okazało się wodą na młyn polityków prawicy. "Ostrzegałem rok temu, że ci amatorzy do tego doprowadzą" – napisał były premier za rządów PiS Mateusz Morawiecki.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

"Agencja ratingowa Moody’s obniża rating Polsce. Fatalna ocena stanu polskich finansów. Jak tam, premierze Donaldzie Tusku? Może jakaś wrzuta, że to wina PiS. Nieudacznicy" – pisze Michał Wójcik.

"Agencja ratingowa Moody’s obniżyła rating Polski do A3. Nie wystawia to dobrego świadectwa panu Domańskiemu, panu premierowi i całej tej ekipie. Za złe prowadzenie spraw fiskalnych i gospodarczych cenę poniesiemy wszyscy jako Polacy. Zbyt dużo sztuczek PR i ośmiu gwiazdek, a zbyt mało realnej pracy po stronie rządu" – podsumowuje prezydencki minister Marcin Przydacz.

Wytykają hipokryzję prawicy

Ale jak przypomniał szef Rady Fiskalnej dr Sławomir Dudek, obecna ocena polskiej gospodarki jest wynikiem kumulacji decyzji z ostatniej dekady.

"Zarówno wcześniejszego rozszerzania świadczeń i obniżania podatków, jak i kolejnych świadczeń, podwyżek wynagrodzeń w sektorze publicznym oraz zwiększania nakładów na obronność w ostatnim okresie. Wydatki rosły wyraźnie szybciej niż dochody, a część trwałych zobowiązań nie otrzymała stabilnego finansowania. Ta diagnoza obejmuje decyzje poprzednich i obecnych władz" – pisze Dudek na X.

Pamiętajmy! To rating państwa, nie tylko ocena polityki obecnego rządu. Naszego państwa. Konsekwencje dotyczą nas wszystkich. Dlatego naprawa finansów publicznych to nasza wspólna sprawa – podkreśla dr Sławomir Dudek.

Hipokryzję prawicy zarzucają również inni ekonomiści. Marek Tatała z FOR przypomina, że to "ta prawica głosowała przeciwko większości prób zwiększenia dochodów, a PiS z Rozwojem Plus także za większością programów zwiększających wydatki. Za chwilę zarzucą nas obietnicami wyborczymi na dziesiątki mld zł".

"Ciekawe, jak ich gotowość do odbudowy buforów fiskalnych" – dodał Tatała.

Maciej Bukowski ironizuje: Ależ bardzo dobrze, że obniżył. Rząd powinien zadłużać się pod korek, dzięki temu prawica aż paląca się do reform (o czym świadczą liczne weta pana Karola Nawrockiego oraz pomysły podatkowo-wydatkowe Konfederacji, PiS, Rozwoju Plus et consortes) będzie mogła się wykazać – pisze na X.

I dodaje, że liczy również na działania NBP. "Liczę też oczywiście na prezesa Glapińskiego z NBP, ufając w to, że – jak powiedział -"Fizycznej gotówki mamy nieprzebrane ilości"" – komentuje.

Domański: "Traktujemy tę decyzję poważnie"

Agencja Moody's wskazała na kilka czynników, które przyczyniły się do obniżenia oceny Polski. Deficyt sektora finansów publicznych ma pozostać wysoki i wynieść około 7 proc. PKB zarówno w 2026, jak i w 2027 r. Dług publiczny ma wzrosnąć z 59,7 proc. PKB w 2025 r. do 68,9 proc. PKB w 2027 r. Rosnące koszty obsługi długu, wysokie wydatki na obronność, ochronę zdrowia i zobowiązania społeczne ograniczają możliwości redukcji deficytu.

"Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne" – napisał na portalu X minister finansów Andrzej Domański.

Źródło: Money.pl, X

Wybrane dla Ciebie