Ceny ropy mocno w dół. Zadziałała zapowiedź otwarcia cieśniny Ormuz
Ropa potaniała w poniedziałek o ponad 4 proc. po sygnałach o porozumieniu USA z Iranem i planowanym wznowieniu żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Rynek szybko zdyskontował spadek ryzyka geopolitycznego w regionie.
Według dostępnych informacji prezydent USA Donald Trump oraz irański wiceminister spraw zagranicznych poinformowali o uzgodnieniu wstrzymania wojny i przywróceniu ruchu w Cieśninie Ormuz. Na tej fali Brent spadł o 3,51 dol., czyli 4,02 proc., do 83,82 dol. za baryłkę, a WTI stracił 3,93 dol., czyli 4,63 proc.
Spadek cen odzwierciedla zmniejszenie tzw. premii za ryzyko, która rosła w okresie napięć i po zamknięciu szlaku. Cieśnina Ormuz to kluczowa trasa dla rynku energii. Przez ten przesmyk przechodzi ok. 20 proc. globalnych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Z amerykańskich informacji o projekcie porozumienia wynika, że wznowienie ruchu ma następować etapami i ruszyć w ciągu 30 dni od wejścia umowy w życie. Równolegle USA mają znieść sankcje naftowe oraz odblokować część zagranicznych aktywów Iranu, co dodatkowo może wpłynąć na koszty żeglugi i transportu ropy oraz LNG.
Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii
"Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich! Niniejszym w pełni upoważniam do bezpłatnego otwarcia Cieśniny Ormuz i jednocześnie upoważniam do natychmiastowego zniesienia blokady morskiej Stanów Zjednoczonych" - napisał Trump we wpisie na swoim portalu Truth Social.
Statki świata, uruchomcie silniki. Niech ropa popłynie! - dodał prezydent USA.
W kolejnym wpisie ocenił, że "wielka umowa przyniesie pokój i bezpieczeństwo całemu regionowi" i że choć wielu prezydentów próbowało zawrzeć pokój z Iranem, to wszyscy ponieśli porażkę poza nim.
Wbrew temu, co pisał Trump, irańska agencja Fars podała, że żegluga cieśniną Ormuz ma być żeglugą w Zatoce Perskiej będzie regulowana przez Iran w koordynacji z Omanem.
Chwilę wcześniej informacje o zawarciu umowy podał pośredniczący w rozmowach premier Pakistanu Shebhaz Sharif, który zaznaczył, że porozumienie dotyczy "natychmiastowego i trwałego zakończenia operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym ,w Libanie".
Co istotne, Iran ze swej strony miałby się zobowiązać, że nie będzie produkować ani zabiegać o pozyskanie w inny sposób broni atomowej. Miałby też utrzymać obecne status quo w kwestiach nuklearnych aż do zawarcia ostatecznego porozumienia, nie wzbogacając uranu i nie rozbudowując swych obiektów jądrowych. USA zaś zgodziłyby się na rozrzedzenie przez Teheran irańskich zasobów wzbogaconego uranu na terenie kraju, a mechanizm tego procesu miałby zostać omówiony w ciągu 60 dni.
Źródło: Reuters, PAP