Kilka dni temu "Rz" ujawniła, że Przemysław Kral ma zostać świadkiem koronnym, a w hotelu w jednym z państw Zatoki Perskiej spotkał się z nim prok. Marek Wełna. Szef Zondacrypto od kwietnia nie jest aktywny w mediach społecznościowych, giełdą zajmuje się prokuratura z Katowic, a estoński nadzór cofnął licencję na jej działalność.
"Prok. Wełna na spotkaniu z Kralem nie był jednak sam. Ustaliliśmy, że w przesłuchaniu miało brać udział dwóch znanych adwokatów: mec. Jacek Dubois i Roman Giertych" – pisze "Rz". Obaj odmówili dziennikowi komentarza na temat tej sprawy.
Jadczak: W sprawie Zondacrypto Polakom należą się wyjaśnienia
Czy Przemysław Kral będzie świadkiem koronnym w aferze Zondacrypto?
"Rz" zastanawia się nad rolą obu adwokatów i pyta, czy zostali wynajęci przez Karla do obrony. "Obecny pełnomocnik Przemysława Krala, mec. Bartosz Lewandowski, nic o tym nie wie" – czytamy. Dziennik podkreśla jednak, że przesłuchanie szefa Zondacrypto ws. nadania statusu świadka koronnego poza Polską "jest nietypowe z kilku powodów – wymyka się bowiem procedurom, których wymaga ustawa o świadku koronnym".
"Według naszych informacji szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk nie wiedział o delegacji prok. Wełny, naczelnika śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej" – pisze "Rz".
W ocenie dwóch źródeł "Rz" cytowanych w artykule wstępne zeznania Krala "nie są przełomowe", a ich wartość oceni sąd na wniosek prokuratury i to on zdecyduje, czy Kral zostanie "koronnym". Wcześniej jednak musi mieć postawione zarzuty.
Źródło: "Rzeczpospolita"