Karol Nawrocki mówi o podatkach. Tak chce ściągnąć Polonię do kraju
Z 20 milionów Polaków poza granicami kraju, są tacy, którzy wahają się, czy wrócić; trzeba stworzyć mechanizm prawny i podatkowy, który zachęci Polaków do powrotu - powiedział prezydent Karol Nawrocki w Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej.
Podczas sobotniej uroczystości w Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki wręczył akty powołania członkom Rady do Spraw Polonii i Polaków za Granicą przy Prezydencie RP. Wręczył też odznaczenia państwowe działaczom polonijnym.
Prezydent zauważył, że Polacy na świecie to dziś często lekarze, intelektualiści, wykładowcy, przedsiębiorcy, pracownicy.
- To ci, którzy decydują o potencjale Rzeczpospolitej Polskiej, o czym przekonywaliśmy się już wielokrotnie - gdy tacy jak wy, i wy osobiście, drodzy państwo - decydowali o tym (...) że Polska mogła wchodzić do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Bo wykonywali swoją pracę choćby w Stanach Zjednoczonych i w innych regionach świata - lobbując, walcząc o to, aby polski interes został zrealizowany - powiedział.
"Żeby nie być biednym". Twórca giganta tłumaczy, dlaczego wybrał karierę w biznesie
- Naszym zadaniem - moim jako prezydenta Polski i państwa zadaniem - pozostaje to, aby nigdy jedna trzecia narodu pozostająca poza granicami Polski nie oderwała się od dwóch trzecich, które pozostają w granicach Rzeczpospolitej Polskiej - podkreślił Nawrocki. Dodał, że cieszy się, iż powstała nowa Rada, która pokazuje, że "państwo polskie nigdy nie zostawi Polaków poza granicami".
Prezydent mówi o podatkach
Nawrocki zaznaczył, że "przed nami także wielkie strategiczne zadanie". - Z 20 milionów Polaków pozostających poza granicami są też tacy, którzy wciąż wahają się, czy wrócić do Polski. Są tacy, którzy są gotowi, aby wrócić - powiedział.
Musimy w Radzie do spraw Polonii zrobić wszystko, by stworzyć mechanizm. Mechanizm prawny, mechanizm podatkowy, który zachęci Polaków spoza Rzeczpospolitej, do tego, aby do Polski wrócili - podkreślił.
Jednocześnie dodał, że "nie wrócą wszyscy i tego oczywiście nie oczekujemy". Ale, jak dodał, ci którzy się wahają muszą od ośrodka prezydenckiego dostać jasny sygnał, że Rzeczpospolita na nich czeka".