Szybkich rozwodów nie będzie. Jest weto Karola Nawrockiego
Prezydent zawetował nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczącą pozasądowych rozwodów. - W tej sprawie moja decyzja była jednoznaczna - wyjaśnił Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym na stronie internetowej kancelarii oraz w mediach społecznościowych.
Ustawa autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakładała możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. To on weryfikowałby spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokonałby odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego.
Rozwiązanie to miało być stosowane wyłącznie w przypadku małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci, i pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
Jak sfinansujemy drugi atom? Wiceprezes PFR: model będzie inny
Prezydent: małżeństwo to nie wpis w rejestrze
Zdaniem prezydenta świadomość takiej procedury – rozstania wymagającego wyłącznie kilku podpisów – byłaby zachętą do traktowania małżeństwa jako "związku na próbę".
- W tej sprawie moja decyzja była jednoznaczna. Nie dlatego, że państwo nie powinno usprawniać procedur, ale dlatego, że są sprawy, których nie wolno sprowadzać do administracyjnej formalności. Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. Małżeństwo jest jednym z fundamentów życia społecznego, jest fundamentem rodziny, wychowania dzieci, trwania wspólnoty narodowej. Ta ustawa nie jest zmianą techniczną. To zmiana obniżająca rangę instytucji, którą Konstytucja RP wprost chroni. Jak stanowi art. 18 Konstytucji RP - małżeństwo znajduje się pod ochroną i opieką państwa. Ochrona nie polega na ułatwianiu rozstania. Ochrona polega na wspieraniu trwałości pomimo różnych trudności - wyjaśnił Karol Nawrocki.
Szybkie rozwody w opinii prezydenta uderzyłyby w dzieci.
– W takiej sytuacji decyzja o dziecku stawałaby się przeszkodą do jego łatwego rozwiązania. To jest społecznie szkodliwe. Szczególnie dziś, gdy Polska mierzy się z dramatycznym kryzysem demograficznym, państwo powinno wspierać trwałość rodzin i decyzję o posiadaniu dzieci, a nie tworzyć przepisy, które zniechęcają do rodzicielstwa – dodał Nawrocki.
Prezydent zaznaczył, że cztery na pięć dzieci rodzi się w Polsce w związkach małżeńskich, a wskaźnik dzietności w małżeństwach wynosi dwa, czyli gwarantuje zastępowalność pokoleń i przyszłość Polski. - Mniej trwałych małżeństw i wzrost liczby rozwodów oznaczają drastyczny spadek liczby urodzeń - ocenił Nawrocki.
Prezydent "z zaskoczeniem przeczytał finansowe skutki tego projektu". - Wskazano w nim, że to rozwiązanie może przynieść dodatkowe wpływy do budżetu polskich gmin w wysokości ok. 14,5 mln zł, co daje niecałe 500 zł miesięcznie dla każdej z gmin. Czy te kilkaset zł powinno być argumentem za zmianą o tak głębokich konsekwencjach społecznych? - zastanawiał się prezydent.