PiS pokazał propozycje programowe. Nowe progi, ulgi i wyjście z ETS

Największa partia opozycyjna rozpoczyna prekampanijne przygotowania, kładąc na stole konkretne propozycje finansowe i gospodarcze. Podczas niedzielnej konwencji w Kaliszu przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowali zręby nowego programu, określanego mianem "Planu Czarnka".

Kalisz, 14.06.2026. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas otwartego spotkania z mieszkańcami z udz. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w hali OSRiR w Kaliszu, 14 bm. (jm) PAP/Tomasz WojtasikKalisz, 14.06.2026. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas otwartego spotkania z mieszkańcami
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Tomasz Wojtasik
Robert Kędzierski

Złożony z 21 punktów projekt ma stanowić mapę drogową na pierwsze sto dni ewentualnych rządów tej formacji po wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 2027 r.

Na obecnym etapie politycy ujawnili trzy filary planu, z których dwa bezpośrednio uderzają w portfele podatników, a trzeci dotyczy fundamentalnych zmian w krajowej polityce energetycznej. Jarosław Kaczyński, prezes ugrupowania, cytowany przez Polską Agencję Prasową, zaznaczył podczas spotkania: – To jest pierwsze spotkanie z cyklu, podczas którego będziemy prezentować kolejne propozycje i kolejne obietnice, które wpłyną na to, jak w przyszłości będą wyglądać polskie podatki oraz prawo gospodarcze.

"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie

Wyższe progi podatkowe dla lepiej zarabiających

Z perspektywy finansów osobistych najistotniejszą deklaracją jest zapowiedź drastycznego podniesienia drugiego progu podatkowego. Zgodnie z propozycją przedstawioną przez Przemysława Czarnka, granica wejścia w wyższą stawkę opodatkowania miałaby wzrosnąć z obecnych 120 tysięcy złotych do 180 tysięcy złotych rocznie. Warto przypomnieć, że obowiązujący dziś limit został wprowadzony w ramach reformy znanej jako Polski Ład, stanowiąc wówczas znaczącą podwyżkę względem zamrożonego przez lata progu na poziomie nieco ponad 85 tysięcy złotych.

Nowa propozycja zakłada również preferencje dla osób rozliczających się wspólnie z małżonkiem. W ich przypadku próg, od którego pobierany byłby wyższy podatek, wyniósłby 360 tysięcy złotych rocznie. Zmiana ta stanowiłaby istotną ulgę dla klasy średniej, której dochody w ostatnich latach nominalnie rosły w wyniku wysokiej inflacji i presji płacowej, zbliżając wielu pracowników do wejścia w drugi próg. Jak zadeklarował Przemysław Czarnek, według relacji PAP: – To rozwiązanie weszłoby w życie z 1 stycznia 2028 r.

"Srebrna praca" lekiem na braki kadrowe

Drugim elementem gospodarczej układanki PiS jest odpowiedź na pogłębiający się kryzys demograficzny i braki rąk do pracy. Ugrupowanie proponuje wprowadzenie tak zwanej "srebrnej pracy", czyli pakietu zachęt finansowych dla osób w wieku emerytalnym, które zdecydują się pozostać aktywne zawodowo.

Mechanizm ten miałby polegać na całkowitym zwolnieniu wynagrodzenia pracujących seniorów z podatku dochodowego (PIT) oraz składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, z limitem ustalonym na poziomie 2500 złotych netto. W opinii twórców programu taki ruch z jednej strony poprawi sytuację materialną najstarszych obywateli, a z drugiej – odciąży przedsiębiorców poszukujących pracowników. Przemysław Czarnek ocenił w Kaliszu, że takie rozwiązanie zachęci pracodawców do zatrudniania emerytów, co w jego przekonaniu pozwoli ograniczyć bazowanie na migracji zarobkowej z zagranicy.

Radykalny zwrot w energetyce

Największe kontrowersje budzi jednak trzeci punkt programu, zakładający całkowite wyjście Polski z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS). System ten, będący kluczowym narzędziem unijnej polityki klimatycznej, wymusza na emitentach gazów cieplarnianych kupowanie specjalnych uprawnień, co bezpośrednio przekłada się na koszty produkcji energii z paliw kopalnych.

Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości podczas konwencji ostro skrytykował ten mechanizm. Według doniesień PAP, polityk nazwał system ETS "absurdem" oraz "największym oszustwem, jakiemu zostali poddani Polacy". Argumentacja partii opiera się na diagnozie, według której wysokie koszty uprawnień do emisji windują ceny prądu nad Wisłą, pozbawiając krajowy przemysł energochłonny konkurencyjności na rynkach globalnych, zwłaszcza w starciu z gospodarkami takimi jak chińska czy amerykańska.

Transformacja bez opłat emisyjnych

Odejście od unijnego systemu opłat nie miałoby jednak oznaczać rezygnacji z ochrony środowiska, a jedynie zmianę podejścia państwa do zielonych technologii. Docelowy miks energetyczny według tej wizji to połączenie stabilnych odnawialnych źródeł energii, węgla w okresie przejściowym oraz energetyki jądrowej. W tym kontekście Przemysław Czarnek skrytykował obecne tempo prac nad atomem, wskazując na potrzebę przyspieszenia inwestycji, takich jak ta planowana w rejonie Konina i Pątnowa.

Jak zapewniono podczas konwencji, projekt ustawy wyprowadzającej Polskę z systemu ETS jest już gotowy i miałby stanowić pierwszą decyzję rządu po ewentualnym przejęciu władzy. Taki krok oznaczałby jednak wejście na bezprecedensowy kurs kolizyjny z instytucjami Unii Europejskiej, gdyż system handlu emisjami jest uregulowany w unijnym prawie, z którego jednostronne wycofanie się wiązałoby się z ogromnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi dla całego państwa.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie