Eko-Okna rozpoczęły szeroko zakrojony program ograniczania kosztów po zakończeniu ubiegłego roku ze stratą wynoszącą 171 mln zł. Choć przychody spółki nadal przekraczają 5 mld zł, firma wdrożyła działania mające poprawić płynność finansową i dostosować działalność do obecnej sytuacji.
Zmiany odczuwają również pracownicy - czytamy. W internecie pojawiają się wpisy dotyczące niższych premii oraz pogarszających się warunków wynagradzania. Jeszcze wiosną 2025 r. firma reklamowała zatrudnienie hasłem "6500 zł na rękę", natomiast obecnie wynagrodzenie zasadnicze na stanowiskach produkcyjnych rozpoczyna się od 4806 zł brutto.
Nowi dostają najniższą krajową. Premie raz są, raz ich nie ma i to 50 proc. Lepiej już nie będzie. Lata świetności minęły – napisał jeden z pracowników.
WIDEO"Łatwiej ukraść milion niż zarobić sto tysięcy". Złodzieje niemal bezkarni
Program oszczędności i rozmowy z inwestorami
Spółka ograniczyła zatrudnienie, nie przedłużając części umów oraz redukując liczbę pracowników agencji pracy tymczasowej. W ciągu roku liczba zatrudnionych zmniejszyła się o blisko 400 osób do około 13,8 tys.
W ramach programu oszczędnościowego zrezygnowano z nagród jubileuszowych, wstrzymano budowę Centrum Rehabilitacji w Krzyżanowicach, ograniczono nierentowną produkcję oraz rozpoczęto sprzedaż niewykorzystywanego majątku. Firma zmieniła również sposób zarządzania zapasami, kupując materiały głównie na bieżące potrzeby produkcji.
Aby poprawić płynność finansową, Eko-Okna zawarły porozumienie z bankami i przeniosły część majątku do leasingu. Jednocześnie spółka potwierdziła, że analizuje różne warianty strategiczne i prowadzi rozmowy z partnerami finansowymi oraz potencjalnymi inwestorami. Według informacji opisanych w tekście zainteresowanie miały wykazywać m.in. duński koncern VKR, właściciel marek Velux i Dovista, oraz Grupa Kęty.
Fundacja przejęła większość akcji
W ostatnich miesiącach doszło również do zmian we władzach spółki. Mateusz Kłosek wycofał się z zarządu, a jego obowiązki przejął Paweł Bobrek.
Jednocześnie założyciel Eko-Okien przekazał swoje ostatnie akcje spółki Fundacji Nasze Dzieci, której jest prezesem. W efekcie organizacja posiada obecnie 99,1 proc. akcji przedsiębiorstwa.
Fundacja jest znana z kampanii społecznych dotyczących ochrony rodziny i życia. W Krajowym Rejestrze Sądowym jako cele swojej działalności wskazuje m.in. działalność na rzecz rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa oraz wspieranie kultu religijnego i chrześcijaństwa. Na swojej stronie internetowej prezentuje przede wszystkim informacje o działalności charytatywnej i możliwości przekazywania darowizn.
Do czasu publikacji tekstu spółka nie odpowiedziała na pytania "Gazety Wyborczej" dotyczące przyczyn zmian we władzach, dalszych planów związanych z zatrudnieniem oraz ewentualnego poszukiwania inwestora zewnętrznego.