Rezerwa Federalna podwyższyła w środę referencyjny przedział stóp procentowych o 25 punktów bazowych do poziomu 3,75-4 proc. To pierwsza podwyżka stóp od trzech lat, związana z uporczywie rosnącą inflacją. Decyzja zapadła jednomyślnie i jest zgodna z oczekiwaniami rynku.
Nie jest jednak zgodna z oczekiwaniami prezydenta Donalda Trumpa. - Powinniśmy mieć najniższe stopy procentowe na świecie - mówił Trump w lipcu podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One. Prezydent powiedział, że Kevin Warsh "jest fantastyczny, ale ma Radę (Gubernatorów), a członkowie Rady są bardzo polityczni". - On chce postępować właściwie. Wiem, co chce zrobić, ale potrzebna jest zgoda niektórych ludzi, którzy być może mają złe intencje - podkreślił Trump.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Prezydent wielokrotnie krytykował poprzedniego szefa Fed Jerome'a Powella za to, że nie obniżał stóp. Jednak podczas ceremonii zaprzysiężenia Warsha na stanowisko zapewnił, że chce, "żeby Kevin był całkowicie niezależny". - Chcę, żeby był niezależny i po prostu wykonał świetną robotę. Nie patrz na mnie, nie patrz na nikogo, po prostu rób swoje i zrób świetną robotę - mówił. Sam Warsh mówił, że "nie będzie marionetką Trumpa".
Dwa pytania o Trumpa
Podczas środowej konferencji prasowej po decyzji o podniesieniu stóp procentowych Warsh dwukrotnie był pytany o Trumpa. Po raz pierwszy - przy okazji pytania o to, co decyzja Fed oznacza dla amerykańskich konsumentów. - I muszę zapytać: jakie przesłanie kieruje pan w tym kontekście do prezydenta Trumpa, który wielokrotnie wzywał do obniżenia stóp procentowych, a nie do ich podwyższenia? - dodała dziennikarka.
Warsh odparł, że "nie ma nic do powiedzenia na temat rozmów z prezydentem". Odnosząc się do pozostałej części pytania, stwierdził, że jeśli chodzi o Amerykanów, to "właśnie osoby o najniższych dochodach zyskają najwięcej na stabilnych cenach".
- Decyzja, którą podjęliśmy dzisiaj, była właściwa i zgodna z mandatem powierzonym nam przez Kongres, aby zapewnić stabilne ceny. (...) Kilka miesięcy temu powiedziałem, że zapewnimy stabilne ceny. Dzisiejsze działanie jest z tym zgodne - powiedział przewodniczący Fed.
Drugie pytanie dotyczące Trumpa brzmiało: "Kiedy po raz ostatni rozmawiał pan z prezydentem? Czy spodziewa się pan spotkania po decyzji Fed?". - Nie mam nic do powiedzenia na temat rozmów z prezydentem - odparł Warsh. - I nie jestem biuletynem Wall Street. Częścią niezależności Fed jest, to że zajmuje się swoją działką. Niepodległość to sprawa dwustronna. Zostawiamy sprawy polityki handlowej i fiskalnej tym, do których to należy i dzięki temu możemy otwarcie mówić o tym, jak ich postrzegamy - dodał.