"Ceny oleju napędowego, które już w zeszłym tygodniu szokowały, jeszcze bardziej wzrosły. Tym samym historyczny rekord cenowy diesla został pobity" – piszą analitycy e-petrol.pl w środowym komentarzu. Według ich najnowszych danych średnie ceny paliw w Polsce wynoszą:
- 8,79 zł za litr benzyny Pb98,
- 7,99 zł za litr benzyny Pb95,
- 8,89 zł za litr diesla ON,
- 3,08 zł za litr autogazu LPG.
W ciągu tygodnia średnia cena benzyny Pb98 poszła w górę o 3 gr/l, benzyny Pb95 o 10 gr, oleju napędowego o 14 gr. Podrożał też autogaz – średnio o 13 gr za litr. "W związku z tym, że w ubiegłym tygodniu hurtowe ceny benzyny E10 zanotowały spadek, podwyżki cen tego paliwa na stacjach są mniej dotkliwe niż w przypadku oleju" – dodają eksperci e-petrol.pl.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Aktualnie najdrożej jest na Dolnym Śląsku, gdzie litr benzyny Pb95 kosztuje przeciętnie 7,96 zł, w województwie świętokrzyskim, gdzie za litr diesla płaci się średnio 8,9 zł, a także w Zachodniopomorskiem, gdzie LPG kosztuje 3,13 zł za litr.
\"Najtaniej, choć i tak bardzo drogo, jest w Małopolsce, gdzie litr benzyny i oleju napędowego kosztują odpowiednio 7,89 i 8,83 zł oraz na Warmii i Mazurach, które są jedynym regionem ze średnią ceną za litr autogazu znajdującą się poniżej trzech złotych. W tej części Polski wynosi ona 2,97 zł\" – czytamy w komentarzu.
Dane te opisują średnie ceny w danym regionie. Jak jednak pisaliśmy w money.pl, są już stacje paliw, na których pękła psychologiczna granica 8 zł za litr benzyny Pb95 i 9 zł za litr diesla. Takie ceny mogą zaobserwować na przykład kierowcy tankujący w Warszawie.
Saudyjczycy wstrzymują dostawy do Europy
Saudyjski koncern naftowy poinformował europejskich klientów o anulowaniu części wrześniowych dostaw surowca. Jak donosi agencja Reuters, powołując się na źródła handlowe, zawieszono również załadunki w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym. Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem uszkodzenia kluczowej infrastruktury eksportowej.
Do zniszczeń doszło w wyniku ataków z użyciem dronów, o które władze w Rijadzie oskarżają irackie bojówki. Władze Arabii Saudyjskiej zostały zmuszone do tymczasowego zamknięcia pustynnego rurociągu Wschód-Zachód. Instalacja ta w ostatnich miesiącach pozwalała producentowi omijać zapalny rejon cieśniny Ormuz.
"Problemy z dostępnością oleju napędowego spowodowane ograniczeniem przerobu ropy i fizycznych dostaw paliw z Bliskiego Wschodu oznaczają potężny cios w portfele polskich kierowców" – dodają analitycy e-petrol.pl
Na te doniesienia zareagował Orlen, dla którego Saudi Aramco jest jednym z kluczowych dostawców.
"Informujemy, że dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie" – przekazało w środę biuro prasowe koncernu.
Orlen poinformował jednocześnie, że od piątku zakontraktował 16 dodatkowych dostaw na kierunkach polskim, czeskim i litewskim. Ropa pochodzi m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk.
Pozostała część zapotrzebowania jest pokrywana m.in. na podstawie kontraktu zawartego w sierpniu z norweskim Equinorem. Koncern podkreśla, że monitoruje sytuację na rynku i korzysta ze zdywersyfikowanego portfela dostawców.
Rząd wraca do pomysłu windfall tax
Premier zapowiedział we wtorek, że rząd ponownie skieruje do Sejmu projekt dotyczący podatku od nadzwyczajnych zysków, tym razem z innymi datami obowiązywania. Ostrzegał, że ceny paliw wkrótce będą rekordowe i zaapelował bezpośrednio do Karola Nawrockiego. – Panie prezydencie, więc proszę to podpisać, bo tu chodzi o pieniądze ludzi – stwierdził Donald Tusk.
Premier jako przykład wskazał Orlen. Według przedstawionych przez niego danych koncern wypracował w pierwszym półroczu niemal 16 mld zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej było to niespełna 6 mld zł.
Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował pod koniec lipca do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Nowy projekt ma zostać przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu, a marszałek Włodzimierz Czarzasty zapowiadał przeprowadzenie trzech czytań i głosowanie nad ustawą jeszcze w tym tygodniu.
Zgodnie z założeniami pierwszego projektu podatku danina miała wynosić 60 proc. i obejmować nadwyżkę przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r. Podstawą wyliczenia miała być kwota przekraczająca poziom wynikający ze średniej marży sprzedaży podatnika z 2025 r., powiększonej o 20 proc.