Setki milionów złotych z oszukańczych reklam. Gigant ma problem

Meta, właściciel Facebooka i Instagrama, może czerpać znaczącą część przychodów z reklam wykorzystywanych przez oszustów – wynika z raportu Instrat. Według analityków skala problemu w Polsce może oznaczać nawet 760 mln zł rocznie wpływów związanych z kampaniami scamowymi.

Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta Platforms Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta Platforms
Źródło zdjęć: © Getty | David Paul Morris
Malwina Gadawa

Oszukańcze reklamy na Facebooku i Instagramie od lat są problemem dla użytkowników platform Mety. Przestępcy wykorzystują system reklamowy firmy do promowania fałszywych stron, wyłudzania pieniędzy i kradzieży danych.

Według raportu przygotowanego przez Instrat skala tego zjawiska w Polsce może być znacznie większa, niż wcześniej zakładano. Autorzy opracowania szacują, że do Mety w Polsce może trafiać nawet 760 mln zł rocznie z reklam związanych z oszustwami.


WIDEO
Czy Rafał Brzoska wygra z Facebookiem? Nowy odcinek "Komentarzy WM"

– Nasze ostrożne szacunki potwierdzają, że udział scamów w sumie reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce jest bardzo wysoki. Wcześniejsze szacunki samej firmy ujawnione przez Reuters mówiły o zaledwie 10 proc. udziału oszukańczych reklam w sumie globalnych przychodów platformy. Mimo, że Meta skutecznie ogranicza dostęp do danych na temat tych reklam, nasza analiza sugeruje, że ten udział w Polsce może być nawet trzykrotnie większy – mówi Jarosław Kopeć, współautor raportu i Kierownik Programu Gospodarka Cyfrowa w Fundacji Instrat.

"Skala oszukańczych reklam na platformach Mety w Polsce jest porażająca! Raport Instrat potwierdza wcześniejsze analizy NASK. Nawet 10 proc. reklam to zwykły scam, a Meta zarabia na tych reklamach 760 mln rocznie!!! To jedna trzecia przychodów z polskiego rynku. Dodatkowo - Polacy przez te oszustwa tracą często oszczędności swojego życia. Jestem w kontakcie z ministrami odpowiedzialnymi za rynek cyfrowy w państwach europejskich, aby zbudować koalicję i wspólnie walczyć z patologią za którą odpowiada Meta. W UE jest głębokie przekonanie o konieczności ukręcenia głowy wszystkim patologiom fundowanym przez Big Techy. Surowe kary dla Mety muszą być nałożone jak najszybciej i będę rozmawiał z wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Henną Virkkunen, aby przyśpieszyć trwające postępowanie. Im większe będą kary tym lepiej. Żadnego pobłażania!" - tak raport skomentował na platformie X minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Brzoska powiedział "dość" i walczy z gigantem

W ostatnim czasie jedną z osób najgłośniej krytykujących działania platformy był Rafał Brzoska, prezes InPostu. Przedsiębiorca walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie.

Twórca InPostu ogłosił niedawno nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń pseudoreklam – 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o scamie. Chce też wprowadzenia kar za zarabianie na fałszywych reklamach przez cyfrowych gigantów, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.

Rząd chce miliardowej kary

W sierpniu wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że wysłał wniosek do Komisji Europejskiej o nałożenie na Metę kary ok. miliarda złotych ws. oszukańczych reklam pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie.

"Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro" – napisał wówczas na swoim profilu na platformie X Gawkowski.

Meta podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników. Spółka poinformowała, że w tym samym okresie usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy – twierdzi gigant z USA.

Wybrane dla Ciebie