Projekt ustawy o pracy za pośrednictwem platform internetowych miał przede wszystkim uregulować sytuację kurierów oraz kierowców korzystających z aplikacji. Przedstawiciele branży technologicznej ostrzegają jednak, że przepisy mogą objąć również zupełnie inne grupy zawodowe: programistów, grafików, tłumaczy oraz freelancerów korzystających z platform do rozliczeń.
Rząd zmienia zasady pracy platformowej. Branża alarmuje
Spór dotyczy rządowego projektu, który ma wdrożyć unijną dyrektywę platformową. Zdaniem części przedsiębiorców polska wersja przepisów może wykraczać poza wymagania Brukseli i wprowadzać dodatkowe obowiązki dla firm cyfrowych.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
Jednym z głównych zarzutów branży jest sposób zdefiniowania cyfrowej platformy pracy. "Rzeczpospolita" dotarła do stanowiska platformy rozliczeniowej Useme, jak ona wskazuje projekt może nie uwzględniać unijnych wyjątków dla podmiotów, które jedynie pomagają w wystawianiu faktur, obsłudze płatności czy rozliczeniach.
Zdaniem firmy w praktyce mogłoby to oznaczać, że platformy pośredniczące w legalnym rozliczaniu pracy freelancerów zostałyby potraktowane podobnie jak podmioty organizujące pracę.
Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan wskazuje, że problemem jest również ocena skali rynku pracy platformowej w Polsce. Według niego szacunki przedstawione w ocenie skutków regulacji mogą być zaniżone.
Przedstawiciele firm technologicznych ostrzegają, że dodatkowe obowiązki mogą zwiększyć koszty działalności i ograniczyć elastyczność rynku pracy. Piotr Krawiec z Useme wskazuje, że doświadczenia części państw europejskich pokazują, iż zbyt restrykcyjne regulacje mogą prowadzić do większej liczby sporów prawnych i problemów operacyjnych.