Dostawy ropy anulowane. Szef MAP reaguje. "Sytuacja jest superpoważna"

Gigant Saudi Aramco zelektryzował Europę, gdy poinformował swoich klientów z tego kontynentu, że anuluje część dostaw zaplanowanych na koniec września. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapewnił w środę, że Orlen jest zabezpieczony, ale przyznał jednocześnie, że sytuacja jest "skrajnie trudna i nieprzewidywalna".

Minister aktywów państwowych Wojciech BalczunMinister aktywów państwowych Wojciech Balczun
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Kuba Atys
Magda Żugier

Europa musi zmierzyć się z problemami z dostawami ropy z Arabii Saudyjskiej. Saudi Aramco poinformowało swoich europejskich klientów o anulowaniu części dostaw zaplanowanych na koniec września – podał we wtorek Reuters. Agencja wskazała przy tym, że saudyjski koncern dostarcza około 40 proc. ropy przerabianej w rafineriach Orlenu, a polski koncern poszukuje ładunków ropy z Morza Północnego i innych kierunków, które mogłyby zastąpić zakłócone dostawy z Arabii Saudyjskiej.

"Nie komentujemy szczegółów dotyczących konkretnych transakcji handlowych ani prowadzonych postępowań zakupowych" – przekazał wówczas Orlen. W środę koncern wydał jednak komunikat, w którym zapewnił, że dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Grupy Orlen są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają zapotrzebowanie.

O dostępność paliw w związku z sytuacją na świecie pytany był minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. W radiowej Jedynce mówił, że obecnie rezerwy pozostają nienaruszone, ale dalszy rozwój sytuacji będzie zależał m.in. od możliwości realizowania bieżących dostaw ropy i pozyskiwania surowca z alternatywnych kierunków. Przyznał jednak, że sytuacja jest wyjątkowo trudna.


WIDEO
Stała baza USA w Polsce? "Decyzja zapada w kluczowym momencie"

Szef MAP: sytuacja jest superpoważna

– Orlen jest w miarę zabezpieczony i zdywersyfikowany, co nie znaczy, że możemy spocząć na laurach, bo sytuacja jest superpoważna, od wielu lat czy dekad nie mieliśmy tak skrajnie trudnej i nieprzewidywalnej sytuacji – powiedział Balczun.

Minister zaznaczył, że od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie jednym z głównych zadań było zabezpieczenie dostaw. – Rezerwy są nienaruszone, ale wszystko będzie zależeć od tego, co przyniosą kolejne tygodnie – mówił.

Jak dodał, Orlen obecnie aktywnie poszukuje surowca na rynku spotowym. – Orlen to robi, kupuje się ropę na spocie. Wszystkie kraje teraz o to walczą – powiedział minister.

Balczun nie chciał przesądzać, jak będzie wyglądała sytuacja w kolejnych tygodniach. – Tego, co przyniesie przyszłość, nikt odpowiedzialny dzisiaj nie powie, natomiast robimy wszystko, aby stabilność dostaw była zachowana – zaznaczył.

W środę Orlen podał też, że od piątku zakontraktował 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim. Ropa pochodzi m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk.

Ropociąg Wschód-Zachód pozostaje wyłączony

W ubiegły piątek saudyjskie Ministerstwo Energii poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach w rejonie Rijadu i Medyny.

Magistrala biegnąca przez Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód w ostatnich miesiącach była wykorzystywana jako alternatywna trasa transportu surowca w związku z blokadą cieśniny Ormuz. Aramco zwiększyło za jej pośrednictwem przesył ropy do portów nad Morzem Czerwonym.

Associated Press informowała w poniedziałek, powołując się na przedstawicieli lokalnych władz, że przerwa w pracy ropociągu może potrwać kilka tygodni. Z kolei amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright przekazał, że spodziewa się szybkiego wznowienia jego pracy.

Sytuację komplikuje również konflikt w rejonie Morza Czerwonego. Na początku września Huti rozpoczęli ofensywę w Jemenie i przejęli kontrolę nad częścią strategicznych obszarów wybrzeża w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab, przez którą transportowane są ropa i gaz.

Wybrane dla Ciebie