Giganci znad Zatoki Perskiej wracają do normalności. Wojenne ograniczenia zniesione
Zjednoczone Emiraty Arabskie zniosły ograniczenia ruchu lotniczego wprowadzone po rozpoczęciu wojny USA i Izraela z Iranem. Ruch lotniczy w przestrzeni powietrznej ZEA odbywa się według normalnych procedur – podał w sobotę w serwisie X emiracki urząd lotnictwa cywilnego.
Z danych serwisu FlightRadar24 wynika, że największy emiracki przewoźnik (i jeden z największych na świecie), Emirates, przywrócił około 75 proc. rozkładu sprzed wojny, natomiast Flydubai obsługuje na razie nieco poniżej połowy wcześniejszych połączeń.
Przestrzeń powietrzna w Zatoce Perskiej zamknięta została 28 lutego. Tego dnia USA i Izrael zaczęły atak na Iran. Decyzja o zamknięciu nieba przez władze krajów z tego regionu podyktowana była obawami o odwetowe uderzenia Teheranu na państwa z amerykańską infrastrukturą wojskową - do których wkrótce potem doszło. Trafiony został m.in. terminal na lotnisku w Dubaju, gdzie rannych zostało co najmniej czterech pracowników.
"Żeby nie być biednym". Twórca giganta tłumaczy, dlaczego wybrał karierę w biznesie
Już kilka dni po rozpoczęciu konfliktu władze ZEA ogłosiły jednak wznowienie lotów w ramach tzw. bezpiecznych korytarzy powietrznych.
Mimo kolejnych uderzeń, w tym w zbiorniki paliwa na dubajskim lotnisku, operacje lotnicze wstrzymywano tylko na kilka godzin. Podobnie linie Etihad Airways mające siedzibę w stolicy kraju, Abu Zabi, próbowały przywracać rozkłady lotów w ograniczonym zakresie.
Media: Izrael podzielił się Żelazną Kopułą
W ostatni poniedziałek portal Axios podał, że w początkowym okresie wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem strona izraelska wysłała Zjednoczonym Emiratom Arabskim system obrony powietrznej Żelazna Kopuła wraz z żołnierzami, którzy mieli go obsługiwać.
Premier Benjamin Netanjahu polecił izraelskiej armii wysłanie do ZEA baterii Żelaznej Kopuły i kilkudziesięciu operatorów po rozmowie z prezydentem tego kraju Mohammedem bin Zajedem al-Nahajanem - poinformowali izraelscy urzędnicy portal Axios. Jak zauważył dziennik "Jerusalem Post", był to pierwszy przypadek operacyjnego wykorzystania systemu poza terytorium Stanów Zjednoczonych lub Izraela, choć - według doniesień mediów - już wcześniej ten system nabył i odebrał Singapur.
Źródło: PAP