Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
18.10.2020 10:44

Test na koronawirusa za 869 zł. Pokazał paragon i pyta o badania ministrów

Biznes medyczny w związku z epidemią koronawirusa kwitnie. Wszyscy ci, co chcą sprawdzić, czy są zakażeni COVID-19, mogą to zrobić prywatnie w każdej chwili. Jednak koszty takiego badania zwalają z nóg.

Podziel się
Dodaj komentarz
Badanie na koronawirusa może sporo kosztować.

Do punktów medycznych, gdzie dokonuje się testów na koronawirusa, ustawiają się od wielu dni długie kolejki. To efekt m.in. dużej liczby skierowań na badania od lekarzy rodzinnych.

Jest też cała masa ludzi, którzy obawiają się zakażenia COVID-19, nie mają objawów, a i tak chcą zostać przebadani. W takim przypadku pozostaje odpłatny test, który można wykonać "prywatnie". Koszty okazują się w niektórych przypadkach ogromne.

Na twitterze jeden z użytkowników pokazał paragon wystawiony przez największą w Polsce sieć laboratoriów medycznych. Do zapłaty jest aż 869 zł. Samo badanie opiewało na niemal 500 zł. Do tego wynik wyceniono na 304 zł, a wydanie zaświadczenia na kolejne 70 zł.

W praktyce tego typu badania okazują się bardzo drogie dla przeciętnego Kowalskiego i praktycznie niedostępne dla np. osób starszych. W jednym z twitterowych komentarzy czytamy, że koszt takiego testu to pół emerytury.

Firmę wykonującą test zapytaliśmy o to, z czego wynika tak wysoka cena i czy są w ofercie tańsze badania? Do momentu publikacji nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Potrzebujemy "czarnych stref". Lokalny lockdown pomógłby w walce z wirusem

Kwota prawie 870 zł jest bardzo duża jak porównamy np. z Włochami, gdzie płaci się w euro. Organizacja konsumencka Altroconsumo przeprowadziła monitoring cen prywatnych testów w ponad 150 przychodniach w sześciu regionach Włoch. Okazało się, że nigdzie nie zapłaci się za test na obecność koronawirusa mniej niż 65 euro, czyli w przeliczeniu 290 zł. Maksymalnie było to jednak 160 euro, czyli niewiele ponad 700 zł.

Użytkownik, który upublicznił paragon, zwrócił się też do premiera Mateusza Morawieckiego. Zapytał o testy wykonywane przez rządowych ministrów: "Wy,wybrani też płacicie tak tanio czy badaja was 10× dziennie za friko?" (pisownia oryginalna).

Warto np. wspomnieć, że gdy premier trafił do izolacji w związku z kontaktem z osobą zakażoną, niemal natychmiast przeprowadzono u niego test na COVID-19, mimo braku objawów. A wiarygodne wyniki są tak na prawdę w przypadku testów wykonywanych w szóstej dobie od potencjalnego zakażenia. Tym samym jeszcze kilkukrotnie był powtarzany.

Nie tylko ceny testów budzą kontrowersje. Kilka dni temu głośno było np. o szczepionce przeciwko grypie w jednej z prywatnych klinik, gdzie żądano od pacjentów 400 zł, podczas gdy jej cena urzędowa to około 45 zł. Problem w tym, że normalnie na rynku są praktycznie niedostępne.

Widać więc, że biznes związany z koronawirusem kwitnie. Popyt na tego typu usługi jest tak ogromny, że nie brakuje firm, które w różny sposób chcą to wykorzystać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, wiadomości, testy na koronawirusa, Covid-19, paragon, badania medyczne, ceny
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-10-2020

MarcelTo bardzo dobre pytanie jeśli w Europie płaci się za test na COVID 65 euro czyli około 300 złotych to dlaczego Polacy płacą 800 złotych ! Kto tu robi … Czytaj całość

19-10-2020

xxxxxxbo w ciemnogrodzie wszystko musi byc drogie a zarobki to dno

19-10-2020

swojTakie praktyki powinny byc karane, testy powinny być powszechne i darmowe jak we wszystkich krajach UE. Skoro rzad nie ma na nie pieniędzy to znaczy … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (811)