WAŻNE
TERAZ

Kryptowaluty: Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta

To jedna z najgorszych ustaw PiS. Mamy przez nią same kłopoty

Aby odblokować pieniądze z KPO rząd nie tylko musi cofnąć negatywne reformy Zbigniewa Ziobry ws. sądownictwa, ale również wycofać się rakiem z ustawy wiatrakowej z 2016 r. Wprowadzone prawo przez PiS z dnia na dzień uśmierciło rynek farm wiatrowych w Polsce. Na przepisy narzekają już nie tylko przedstawiciele branży, ale także samorządy i zwykli mieszkańcy.

PiS
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Andrzej Iwanczuk/REPORTER
Damian Szymański

- To był błąd - tak o uchwaleniu w 2016 r. przez rząd Beaty Szydło ustawy wiatrakowej mówił we wrześniu na Forum w Karpaczu podczas debaty money.pl Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju i bliski współpracownik premiera. Przepisy jednym cięciem zahamowały rozbudowę wiatraków lądowych w Polsce. Chodzi o prawo, które określa minimalną odległość między wiatrakami a budynkami mieszkalnymi jako równą 10-krotności wysokości wiatraka.

Teraz okazuje się, że zahamowanie przez PiS rozwoju tej gałęzi energii odnawialnej jest kolejną przeszkodą do odblokowania pieniędzy z Unii. To sam rząd zapisał te zmiany w kamieniach milowych, więc teraz musi on wywiązać się z własnych zobowiązań. Nie będzie to jednak takie proste. W sobotę wprost mówił o tym premier Mateusz Morawiecki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To kulminacja walki w rządzie. "Piekło zamarznie"

Morawiecki o ustawie: Jedna z bardziej restrykcyjnych na świecie

Premier Mateusz Morawiecki w sobotę w RMF FM był pytany o nowelizację ustawy wiatrakowej. Zapytano go, czy może być kolejnym kamieniem milowym potrzebnym do wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy. - To prawda, to trudna ustawa - dodał.

- Dzisiejsza regulacja jest jedną z najbardziej restrykcyjnych na świecie; chcemy ją uwolnić, zliberalizować dla dobra polskiej gospodarki - przekonywał szef rządu.

- Jestem zwolennikiem odnawialnych źródeł energii - twierdził.

Ustawa wiatrakowa - to się PiS nie udało

PiS zabiera się za zmianę ustawy już od jakiegoś czasu. W połowie zeszłego roku pisaliśmy, że nowy projekt w tej sprawie jest pełen pułapek, a absurd goni absurd.

Jacek Koziński, adwokat i partner w kancelarii Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni wyjaśniał, że jest on tak skomplikowany, że tworzy wręcz błędne koło planistyczne.

W praktyce nie będzie wiadomo, jak sporządzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Przyjęcie określonego rozwiązania może spowodować jego nieważność. Natomiast wybór bezpiecznego podejścia może prowadzić do absurdu – komentował nasz rozmówca.

Teraz okazuje się, że wciąż obowiązujące prawo nie tylko dotknęło branżę wiatrakową, ale także i samych mieszkańców oraz samorządy.

Samorządy chcą zmian w przepisach

- Mieszkańcy wsi zostali ukarani za to, że w okolicach ich posesji wytwarzana jest zielona energia. Wiele gmin dostało dotacje na budynki wielorodzinne, ale nie może rozpocząć budowy, ze względu na obowiązujące obostrzenia - podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowym Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica. - To ludzie sami najlepiej wiedzą, gdzie chcą postawić swój dom i co im przeszkadza, a co nie - dodaje.

W jego opinii w wielu gminach w Polsce mieszkańcom wydawane są decyzje odmowne na budowę domu, gdyż ich działka znajduje się 700, 1000 czy 1500 m od istniejącej elektrowni wiatrowej.

- Mieszkańcy są oburzeni, gdyż im te "wiatraki" nie przeszkadzają i nie rozumieją, dlaczego nie mogą postawić wymarzonego domu na swojej działce - mówi Skonieczka.

- Często jest tak, że są to młodzi ludzie, którzy dostali grunt od rodziców i chcą zamieszkać niedaleko nich. Oczywiście swoją frustrację wylewają na urzędników i wójtów. Ja w pełni rozumiem ich gniew, bo wprowadzone przepisy, moim zdaniem, nie mają większego sensu i są nielogiczne - podkreśla.

Jak czytamy w Portalu Samorządowym, w strefie oddziaływania elektrowni wiatrowych znajduje się prawie 20 proc. wszystkich gmin w Polsce.

Stracone lata

O potencjalne, jaki ma energetyka wiatrowa, mogliśmy się przekonać na początku roku 2022 r., kiedy silne wiatry wykręcały rekordową ilość prądu. Przy wystarczającym wietrze z 1 MW mocy zainstalowanej turbiny produkują 1 MW mocy wyjściowej. Wtedy lądowe elektrownie wiatrowe pokrywają blisko jedną trzecią krajowego zapotrzebowania na prąd. To daje wyobrażenie o możliwościach, jakie przynosi produkcja zielonej energii.

- To były stracone lata. Skandaliczne było uchwalenie tak restrykcyjnych przepisów, które de facto zablokowały inwestycje w wiatraki na lądzie. Jedną błędną decyzją straciliśmy co najmniej pięć lat. Wprowadzenie tego prawa odbiło się fatalnie na przebiegu transformacji energetycznej – oceniał.

Teraz do "ofiar" złego prawa trzeba doliczyć pieniądze z KPO. Póki nie zmienimy szkodliwych przepisów obok nosa może przejść nam 158,5 mld złotych, w tym 106,9 mld złotych w postaci dotacji i 51,6 mld złotych w formie preferencyjnych pożyczek.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
Kryptoafera w Polsce. Tusk zabrał głos
Kryptoafera w Polsce. Tusk zabrał głos
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecydował ws. kryptowalut
Dwa weta prezydenta. Sejm zdecydował ws. kryptowalut
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026