Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

To nie czas na storczyki. Branża kwiatowa wyhamowała i apeluje o pomoc

Producenci żywności działają niemal na sto procent swoich możliwości, więc nie ma ryzyka, że w sklepach zabraknie jedzenia. Na niemal zupełny brak zamówień narzeka z kolei branża kwiaciarska.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Producenci i sprzedawcy kwiatów dołączyli do branż, które wpadły w ogromne tarapaty (Fot: Bartosz Krupa/East News)

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wyraził na antenie RMF FM przekonanie, że choć eksport płodów rolnych ucierpiał z powodu obostrzeń na granicach i zawirowań na rynku transportowym, to z czasem sytuacja się unormuje. - To pewne, że zapotrzebowanie na żywność na świecie w sytuacji zarazy epidemii będzie trwało, ponieważ ludzie muszą jeść i żywność jest dobrem podstawowym - zauważył.

Ardanowski podkreślił, że najbardziej pokrzywdzonym sektorem rolnym jest branża kwiatowa.

- Pada branża kwiaciarska, bo w sytuacjach dramatu, kryzysu, ludzie nie kupują kwiatów, tylko żywność - powiedział.

Obejrzyj: Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski: "Ogłaszamy stan epidemii"

Kilka dni temu Polski Związek Ogrodniczy w liście do ministra Ardanowskiego apelował o podjęcie działań w związku z koronawirusem. Organizacja wyjaśniła, że ograniczenie ruchu na granicy oraz handlu w kraju spowodował, że handel roślinami ozdobnymi się załamał.

"Z dnia na dzień całkowicie załamał się rynek sprzedaży roślin ozdobnych, które nie mogą być magazynowane i sprzedane w terminie późniejszym" – napisano w wystosowanym do ministra liście.

Andrzej Duda zabrał głos po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego
Andrzej Duda po RBN. "Kryzys będzie bardzo głęboki"

Chcąc uspokoić producentów, Ardanowski przypomniał, że Polska oczekuje dodatkowych środków z UE na wsparcie rolnictwa dotkniętego spadkiem dochodów, również przesunięcia niewykorzystanych środków z PROW (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich).

"Koronawirus przeora system zabezpieczeń społecznych"

Minister został również poproszony o komentarz w sprawie niskich zasiłków, który wypłacany jest rolnikom, którzy nie mogą pracować, gdy sprawują opiekę nad dzieckiem w wieku do lat ośmiu lub przebywają na kwarantannie. Ardanowski powiedział wprost, że niskie składki płacone na KRUS nie dają możliwości zaproponowania wyższych zasiłków.

Minister Jan Krzysztof Ardanowski od kilku dni przebywa na kwarantannie, a ponad 80 proc. pracowników ministerstwa wykonuje obowiązki zdalnie
Minister rolnictwa: "Koronawirus przeorze wszystko, również system zabezpieczenia społecznego"

- W mediach padła propozycja działacza chłopskiego, by wypłacać po 50 zł dziennie. Też mało, ale już to by wymagało podniesienia składki na KRUS o prawie 100 zł miesięcznie - z 42 na sto czterdzieści parę złotych. Ten wirus przeorze wszystko, również systemy zabezpieczenia społecznego i rolnicy będą musieli zdecydować, czy chcą płacić wyższe składki, a może jakoś inaczej różnicować ich wysokość w zależności od wielkości gospodarstwa - powiedział minister.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Tagi: koronawirus, rolnictwo, kwiaty, jan krzysztof ardanowski, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-03-2020

sebbyły Walentynki, dzień kobiet to ceny podnieśli 200% , oko im nie drgneło. Teraz mówią ze kryzys ? że brak srodków ? brak słów

24-03-2020

AsdaPrzecież oni wszyscy handlują towarem z Holandii , to komu uschnie ? U nas zamiast kwiatków można posadzić sałatę.

24-03-2020

GośćTo jest KAPITALIZM, ale również dopłaty z UNII na co nie mogą liczyć rzemieślnicy

Rozwiń komentarze (164)