Trybunał Stanu zdecydował ws. kar dla Małgorzaty Manowskiej. Koniec sprawy

Trybunał Stanu zakończył sprawę kar pieniężnych nałożonych na Małgorzatę Manowską, byłą pierwszą prezes Sądu Najwyższego w latach 2020–2026. Wszystkie trzy uchylono w lipcu, a we wtorek pozostawiono bez rozpoznania zażalenie Macieja Świrskiego, jak informuje "Rzeczpospolita".

Wizyta prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy w Polsce24.01.2026 Warszawa Wizyta prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy w Polsce Fot. Filip Naumienko/REPORTER
N/z: Malgorzata ManowskaFilip Naumienko/REPORTERMałgorzata Manowska
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Jacek Losik

We wtorek trzyosobowy skład Trybunału Stanu uznał, że Maciej Świrski nie ma interesu prawnego w zaskarżaniu postanowień dotyczących kar dla byłej pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Sędzia Piotr Andrzejewski wyjaśniał, że taki interes musi wynikać z konkretnych przesłanek, a nie z ogólnych kryteriów.

Podczas posiedzenia ujawniono, że kary uchylono już 9 lipca. Trybunał uwzględnił wtedy zażalenia Małgorzaty Manowskiej i anulował wszystkie trzy postanowienia. Każda z kar wynosiła 3 tys. zł.

Kary nałożono w kwietniu, maju i czerwcu. Powodem było niezwołanie w wyznaczonym terminie posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu. Miał on rozpatrzyć pytania prawne dotyczące zasad wyznaczania składów orzekających.


WIDEO
Jak przygotować portfel na wypadek wojny?

Oskarżyciel niezadowolony

Maciej Tomczykiewicz, oskarżyciel w sprawie Macieja Świrskiego, krytycznie ocenił sposób rozpoznania zażaleń.

– Nie miałem informacji o treści zażalenia ani o postanowieniu wydanym przez Trybunał. Na domiar złego w wydawaniu postanowienia z lipca brał udział sędzia Piotr Sak, którego dotyczy wniosek o wyłączenie – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Kadencja Małgorzaty Manowskiej jako pierwszej prezes SN i przewodniczącej Trybunału Stanu zakończyła się 26 maja. Jej następcą został Zbigniew Kapiński. Nie podjął on dotąd decyzji o zwołaniu pełnego składu Trybunału w sprawie pytań dotyczących sposobu tworzenia składów orzekających.

Spór powstał przy okazji postępowania dotyczącego Macieja Świrskiego, byłego przewodniczącego KRRiT. We wrześniu ubiegłego roku Sejm zgodził się na pociągnięcie go do odpowiedzialności konstytucyjnej. Zarzuty obejmują m.in. blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu oraz problemy z koncesjami dla prywatnych nadawców TVN, TVN24, Radia TOK FM, Radia ZET.

Źródło: Rzeczpospolita

Wybrane dla Ciebie