Tusk ostro komentuje propozycję prezydenta i prezesa NBP. "Niebezpieczna hucpa"
- Wysłuchałem informacji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z NBP. Nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe - podkreślił premier Donald Tusk. Dodał, że "wymyślono niebezpieczną hucpę", żeby mieć alibi dla prezydenckiego weta.
Przed nadzwyczajnym posiedzeniem rządu, które zostało zwołane po zapowiedzi przez prezydenta Karola Nawrockiego weta do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE, premier zaznaczył, że z "najlepszą wolą" wysłuchał informacji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z Narodowego Banku Polskiego.
Tusk komentuje propozycję prezydenta i prezesa NBP
- Nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe. W tej konkretnej sprawie wymyślono bardzo niebezpieczną hucpę tylko po to, aby mieć alibi dla tego weta. Przyszli z pomysłem, że za dotknięciem jakiejś przedziwnej różdżki czarodziejskiej zamienią 100 mld straty, o której napisał mi pan Glapiński w oficjalnym liście. Że spodziewają się straty kolejnej także w tym 2026 roku. I na moje pytanie, to skąd nagle zysk, uzyskałem odpowiedź naprawdę szokującą: bo przyszedł pan prezydent i powiedział, że dobrze byłoby mieć zysk, to byśmy tak zrobili, że nie musimy wtedy wziąć tych europejskich pieniędzy - powiedział Tusk.
Ministra nie ma złudzeń. "Po te pieniądze też należy sięgnąć"
Premier podkreślił, że do "duetu Nawrocki-Glapiński" ma w sprawach finansowych "ograniczone zaufanie".
Jak relacjonował, w czasie tego spotkania zaproponował prezydentowi, żeby "podpisał to, co jest realnie na stole" po to, żeby premier wspólnie z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem finansów Andrzejem Domańskim mogli "rzetelnie zastanowić się, co na to można zrobić, żeby uzyskać dodatkowe środki".