Radio Zet podało w środę, że śledczy po dwóch latach prowadzenia postępowania skompletowali dokumentację inwestycji i przechodzą do kluczowej fazy. Podstawą śledztwa jest zawiadomienie Najwyższej Izby Kontroli.
NIK wskazywała na podejrzenie przekroczenia uprawnień w latach 2016-2020 przez ówczesnego ministra gospodarki morskiej Marka Gróbarczyka i ówczesnego dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni. Chodziło m.in. o niepoinformowanie rządu o ponad dwukrotnym wzroście kosztów przekopu, przez co inwestycja miała stracić ekonomiczny sens.
- Kompletowanie dokumentacji trwa relatywnie długo z uwagi na fakt, że materiały związane z inwestycją znajdują się w wielu ministerstwach, urzędach państwowych oraz podmiotach uczestniczących w realizacji budowy - tłumaczył Radiu Zet rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
Sekret ceny z "99" na końcu. "W naszym mózgu to jest dużo mniej"
Problemy techniczne z przekopem Mierzei Wiślanej
Kanał przez Mierzeję Wiślaną jako część nowej drogi wodnej został oddany do użytku 17 września 2022 r. Kosztował ok. 2 mld zł.
Nowa droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską miała wzmocnić suwerenność Polski i uniezależnić ją od decyzji strony rosyjskiej. Dziś korzystają z niego w większości jednostki rekreacyjne.
W 2025 r. przez kanał na Mierzei Wiślanej przepłynęło 1340 jednostek. Od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r. przez przeprawę prześluzowanych zostało:
- 1037 jednostek rekreacyjnych,
- 7 rybackich,
- 187 państwowych,
- 90 jednostek komercyjnych bez ładunku,
- 19 jednostek komercyjnych z ładunkiem.
"Gazeta Wyborcza" w marcu 2026 r. pisała, że po trzech latach od otwarcia przeprawy przez Mierzeję o inwestycji coraz częściej mówi się w kontekście usterek. Według rozmówcy "GW" problemy techniczne nie są incydentem, lecz stałym elementem pracy. Dziennik podał, że "psuje się mechanizm śluz, kłopoty są z obrotnicami dwóch mostów, a do tego pęka falochron".
Źródło: Radio Zet, Gazeta Wyborcza