Kontrola PIP i koniec B2B. Czy działalność trzeba zlikwidować? [Q&A]

Przekształcenie kontraktu B2B w umowę o pracę nie oznacza, że przedsiębiorca automatycznie będzie musiał zamknąć jednoosobową działalność gospodarczą. Szef Państwowej Inspekcji Pracy wyjaśnił w programie "Newsroom" WP, że każdy samozatrudniony będzie musiał sam ocenić, czy nadal potrzebuje firmy.

 Janusz Krasoń
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | ZipZapic.com
Paweł Gospodarczyk

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy weszła w życie 8 lipca. Jej najgłośniejszym zapisem jest możliwość wydawania przez okręgowych inspektorów pracy decyzji dotyczących umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B, które w praktyce mają cechy zwykłego zatrudnienia na etacie. O nowe zasady pytali czytelnicy Wirtualnej Polski. Na ich pytania w programie "Newsroom" odpowiadał Janusz Krasoń, główny inspektor pracy.

Jednoosobowa działalność gospodarcza a umowa o pracę. Szef PIP wyjaśnia

Czy reforma PIP oznacza koniec umów B2B?

Nie. Umowy B2B nadal są legalną i dopuszczalną formą współpracy. Nowe przepisy mają być stosowane wobec tzw. fikcyjnego samozatrudnienia, czyli sytuacji, gdy przedsiębiorca formalnie wystawia fakturę, ale pracuje tak samo, jak pracownik zatrudniony na etacie.

Szef PIP podkreślił, że kontrakty B2B mogą być prawidłowo wykorzystywane w wielu branżach. Inspekcja ma eliminować sytuacje, w których strony zawierają umowę biznesową wyłącznie po to, aby ominąć przepisy prawa pracy.

Po czym PIP pozna, że kontrakt B2B powinien być etatem?

Najważniejsze będą rzeczywiste warunki wykonywania pracy, a nie nazwa podpisanej umowy.

Ryzyko zakwestionowania B2B pojawi się szczególnie wtedy, gdy dana osoba:

  • musi wykonywać pracę osobiście,
  • pracuje pod kierownictwem i nadzorem firmy,
  • ma wyznaczone miejsce wykonywania obowiązków,
  • musi pracować w określonych godzinach.

Są to podstawowe cechy stosunku pracy wskazane w art. 22 Kodeksu pracy. Prawidłowo zawarte kontrakty, w których przedsiębiorca sam organizuje swoją działalność i ponosi związane z nią ryzyko, nie mają być automatycznie przekształcane w etaty.

Czy PIP rozpocznie masowe kontrole samozatrudnionych?

Nie – przynajmniej do końca 2026 r. Janusz Krasoń zapewnił, że PIP nie planuje żadnych "dywanowych nalotów" na przedsiębiorców korzystających z kontraktów B2B.

W pierwszych miesiącach obowiązywania nowych przepisów inspektorzy mają reagować przede wszystkim na skargi. Oznacza to, że kontrola może rozpocząć się na przykład po zgłoszeniu osoby, która uważa, że została wypchnięta z etatu na działalność gospodarczą, mimo że sposób wykonywania przez nią pracy się nie zmienił.

Co zmieni się od początku 2027 roku?

PIP będzie mogła skuteczniej korzystać z informacji znajdujących się w bazach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Krajowej Administracji Skarbowej.

Inspektorzy mają na podstawie analizy danych typować firmy, w których występuje podwyższone ryzyko omijania prawa pracy. Badane mogą być między innymi historia zatrudnienia, charakter współpracy oraz rzeczywiste przepływy finansowe pomiędzy firmą a osobą prowadzącą działalność.

Poprzez analizę danych zawartych w bazach będziemy mogli typować miejsca, gdzie rzeczywiście istnieje wysokie ryzyko omijania prawa – wyjaśnił szef PIP.

Czy inspektor może od razu zmienić B2B w umowę o pracę?

To nie będzie automatyczna ani jednoosobowa decyzja inspektora prowadzącego kontrolę.

Najpierw PIP przeprowadzi kontrolę i ustali, czy współpraca rzeczywiście spełnia warunki stosunku pracy. W przypadku wykrycia naruszeń firma otrzyma polecenie ich usunięcia. Dopiero jeżeli nie zastosuje się do zaleceń, inspektor będzie mógł wystąpić do okręgowego inspektora pracy o wydanie decyzji przekształcającej umowę.

Od decyzji będą mogli odwołać się zarówno pracodawca, jak i osoba świadcząca pracę. Sprawę rozpatrzy sąd pracy, a złożenie odwołania wstrzyma wykonanie decyzji do czasu wydania orzeczenia.

Ile będzie wynosiła pensja po zmianie B2B na etat?

Nie ma zasady, zgodnie z którą kwota otrzymywana dotychczas na fakturze stanie się wynagrodzeniem netto na umowie o pracę.

Jeden z czytelników WP zapytał, czy jeżeli obecnie otrzymuje określoną kwotę netto w ramach B2B, to taką samą sumę dostanie "na rękę" po przejściu na etat.

Nie umiem powiedzieć, ile będzie pan zarabiał – odpowiedział Janusz Krasoń.

Wysokość pensji będzie więc zależała od ustaleń pomiędzy stronami oraz warunków umowy o pracę. Sama decyzja dotycząca charakteru zatrudnienia nie wyznacza automatycznie wynagrodzenia netto pracownika.

Dlaczego szef PIP uważa, że korzyści z B2B mogą być pozorne?

Na kontrakcie B2B miesięczna wypłata może być wyższa, ponieważ przedsiębiorca inaczej rozlicza podatki i składki. Szef PIP zwrócił jednak uwagę, że część samozatrudnionych nie płaci składek odpowiadających rzeczywistemu poziomowi osiąganych dochodów.

W przyszłości może się to przełożyć na niższą emeryturę. Osoba na B2B nie ma również automatycznie takich praw jak pracownik, między innymi ustawowo zagwarantowanego płatnego urlopu oraz pełnej ochrony wynikającej z Kodeksu pracy.

– Umowa B2B jest ciut korzystniejsza od umowy o pracę, ale tylko pozornie – ocenił Janusz Krasoń.

Czy po zmianie B2B na etat trzeba zamknąć działalność gospodarczą?

Nie. Przekształcenie jednego kontraktu w umowę o pracę nie oznacza automatycznej likwidacji jednoosobowej działalności gospodarczej.

Pracownik może nadal prowadzić firmę i wykonywać w wolnym czasie inne, rzeczywiście biznesowe zlecenia. To właściciel działalności będzie musiał ocenić, czy dalsze utrzymywanie firmy jest mu potrzebne i opłacalne.

– Jedno z drugim nie ma nic wspólnego – powiedział szef PIP. Jak dodał, decyzję o zamknięciu albo dalszym prowadzeniu firmy podejmuje sam przedsiębiorca.

Jak firma może sprawdzić, czy prawidłowo korzysta z B2B?

Pracodawca lub przedsiębiorca może wystąpić do PIP o indywidualną interpretację dotyczącą stosowanego modelu zatrudnienia.

Inspekcja oceni opisane warunki współpracy i wskaże, czy są zgodne z prawem. Zastosowanie się do interpretacji ma chronić firmę przed sankcjami ze strony PIP. Interpretacja będzie wiążąca dla organów inspekcji właściwych dla danego podmiotu, o ile nie zmienią się okoliczności sprawy.

Najważniejsze będzie jednak sprawdzenie nie samej treści kontraktu, lecz codziennej praktyki. Nawet umowa nazwana "kontraktem B2B" może zostać zakwestionowana, jeżeli w rzeczywistości przedsiębiorca pracuje pod stałym kierownictwem firmy, w narzuconych godzinach i miejscu, bez samodzielności charakterystycznej dla prowadzenia biznesu.

Wybrane dla Ciebie