UE zdejmie sankcje z dwóch rosyjskich oligarchów? Ostra reakcja Ukrainy

"Nie do przyjęcia" - tak pomysł wykreślenia z unijnej listy sankcyjnej dwóch rosyjskich oligarchów ocenił w poniedziałek szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.

Szef ukraińskiego MSZ Andrij SybihaSzef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha
Źródło zdjęć: © Future Publishing via Getty Images | Ukrinform, Yuliia Ovsiannikova
Tomasz Sąsiada

Rosyjscy oligarchowie Aliszer Usmanow i Michaił Fridman mają zostać wykreśleni z tzw. unijnej czarnej listy - poinformowało Polską Agencję Prasową źródło unijne. W zamian sankcje wobec prawie 3 tys. osób i podmiotów mają zostać przedłużone nie o pół roku, lecz o trzy lata.

Jak zastrzegło źródło, porozumienie nie jest przesądzone, a rozmowy ambasadorów w Brukseli nadal trwają. O godz. 18 w poniedziałek ma się rozpocząć procedura pisemna, która ma formalnie zakończyć proces przedłużania sankcji.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Szef MSZ Ukrainy: nie do przyjęcia

"Usmanow i Fridman zostali umieszczeni na listach sankcyjnych ze względu na przynależność do agresywnego reżimu rosyjskiego, który prowadzi wojnę agresywną przeciwko Ukrainie. Co się zmieniło? Nic" - zwrócił uwagę Andrij Sybiha w swoim komentarzu zamieszczonym na stronie ukraińskiego MSZ.

"Wykreślenie ich z list sankcyjnych jest nie do przyjęcia i będzie stanowiło błędny sygnał dla Moskwy w czasie, gdy presja (na nią) powinna być wzmacniana" - dodał.

Jak podkreślił, należy zaostrzać sankcje, rozszerzać listy sankcyjne na osoby oraz wydłużyć okres obowiązywania sankcji z sześciu do 12 miesięcy, aby "nie pojawiały się pomysły przynoszące efekt przeciwny do zamierzonego, mogące zadowolić rosyjskich oligarchów".

Wybrane dla Ciebie