Polska dostała ostrzeżenie. Minister wskazuje na prezydenta

Malwina Gadawa
Minister finansów Andrzej DomańskiMinister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © EastNews | JACEK DOMINSKI/REPORTER

Agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-", a w walucie lokalnej obniżyła długoterminowy rating do "A-" z "A" – poinformowała agencja w komunikacie. Perspektywy obu ratingów obniżono do negatywnej ze stabilnej. "Pomimo prezydenckich wet będziemy kontynuować działania wzmacniające finanse państwa" – tak rating Polski skomentował minister finansów Andrzej Domański.

Minister wskazuje na weta prezydenta

W komentarzu do decyzji agencji minister finansów przytoczył fragment uzasadnienia, w którym S&P opisuje napięcia polityczne utrudniające działania rządu.


WIDEO
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"

"Agencja S&P utrzymała rating Polski na poziomie A-, obniżając jednak jego perspektywę do negatywnej. W uzasadnieniu decyzji czytamy wprost:"Rząd premiera Donalda Tuska napotyka ograniczenia w realizacji swoich planów legislacyjnych i konsolidacji finansów publicznych ze względu na weta prezydenta Karola Nawrockiego, politycznie związanego z opozycyjnym Prawem i Sprawiedliwością (PiS)". Pomimo prezydenckich wet będziemy kontynuować działania wzmacniające finanse państwa" – tak rating Polski skomentował minister finansów Andrzej Domański.

Agencja ostrzega przed rosnącym długiem

"Korekta perspektywy odzwierciedla zwiększone ryzyko, że gwałtownie rosnące zadłużenie Polski może ograniczyć zdolność rządu do reagowania na wstrząsy gospodarcze i negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy" – napisano w raporcie S&P.

"Zadłużenie publiczne Polski gwałtownie rośnie. Prognozujemy, że do 2029 r. dług netto przekroczy 70 proc. PKB, co oznacza wzrost o ponad 20 pp. w ciągu pięciu lat – takie pogorszenie sytuacji budżetowej należy do najpoważniejszych na świecie. Deficyty sektora GG gwałtownie wzrosły w ostatnich latach, osiągając średnio ponad 7 proc. PKB w latach 2025 i 2026, co wynika z wysokich wydatków na obronność (4–5 proc. PKB), rosnących wydatków socjalnych oraz znacznych kosztów wynagrodzeń w sektorze publicznym" – dodano.

Agencja wskazuje, że rewizja perspektywy ratingu do stabilnej byłaby możliwa, gdyby polski rząd podjął kroki zmierzające do trwałego i znacznego ograniczenia dużych deficytów fiskalnych, co wywołałoby stopniową redukcję zadłużenia, przy uniknięciu znacznych skutków dla wzrostu gospodarczego.

I dodaje, że przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. mało prawdopodobna jest znacząca konsolidacja budżetowa, a deficyt sektora general government szacowany jest na 7,1 proc. PKB w 2027 r. (aktualna prognoza MF to 6,7 proc. – PAP) i 6,2 proc. w 2028 r.

"Rząd Polski może być zmuszony do gwałtownej konsolidacji budżetowej w latach 2029 i 2030 – ze względu na zbliżające się konstytucyjne limity zadłużenia – o ile rosnące koszty finansowania nie spowodują wcześniejszych, wymuszonych przez rynek korekt fiskalnych. Oba scenariusze będą prawdopodobnie wiązały się z recesją i negatywnie wpłyną na perspektywy wzrostu gospodarczego" – czytamy w raporcie S&P.

Wybrane dla Ciebie