Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

GUS:
Przemysł w górę najszybciej w tym roku

Bułgarzy nie chcą CETA. Umowa trafiła do Trybunału

Bułgarzy nie chcą CETA. Umowa trafiła do Trybunału

Fot. Reporters / GYS/REPORTER

Prezydent Bułgarii Rumen Radew zwrócił się we wtorek do Trybunału Konstytucyjnego o wydanie opinii na temat zgodności z bułgarską konstytucją CETA, kompleksowej umowy gospodarczo-handlowej z Kanadą - poinformowały służby prasowe głowy państwa.

"Jako międzynarodowa umowa CETA ma charakter mieszany. Zawiera kwestie będące w gestii UE oraz poszczególnych państw członkowskich. Dotyczy praktycznie wszystkich dziedzin życia społecznego, co sprawia, że obywatele i instytucje powinni mieć jasność co do istoty takich porozumień i ich miejsca w bułgarskim modelu konstytucyjny" - czytamy we wniosku do Trybunału.

Ponadto prezydent dodał, ze "ratyfikowanie porozumień, które określają rozwój państwa w długoterminowej perspektywie, powinno odbywać się przy maksymalnym konsensusie".

Według prezydenta wykładnia przepisów ma istotne znaczenie dla krajowego systemu prawnego i udziału Bułgarii w budowie oraz rozwoju UE. Uczyni też kraj przewidywalnym partnerem w stosunkach międzynarodowych.

Co oznacza przyjęcie CETA?

Interpretacja TK będzie miała znaczenie również w przyszłości przy zawieraniu analogicznych porozumień - zaznaczył prezydent.

Podczas kampanii wyborczej w drugiej połowie ub.r. Radew, wówczas kandydat lewicowej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, zobowiązał się do zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego umowy CETA.

umowa, unia europejska, bułgaria, trybunał konstytucyjny, ceta
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
warszawianka
2017-07-19 16:09
My też NIE CHCEMY tego.... tylko nikt się narodem polskim nie przejmuje....
Obserwator
2017-07-19 01:31
Jeśli zablokują, to KE każe im "demokratycznie" głosować jeszcze X razy, aż do właściwego skutku. Co demokracja, to demokracja.