"Wymaga pilnej korekty". Apel ws. systemu, na który skarżą się przedsiębiorcy
Obecne przepisy i projektowane zmiany dotyczące stosowania systemu SENT dla odzieży i obuwia wymagają korekty - uważa Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Agnieszka Majewska. Takie stanowisko przekazała ministrowi finansów i gospodarki Andrzejowi Domańskiemu - wynika z informacji opublikowanej w środę na stronie internetowej Rzecznika MŚP.
"System SENT dla odzieży i obuwia wymaga pilnej korekty oraz dostosowania do realiów najmniejszych firm" - brzmi nagłówek komunikatu, który pojawił się w środę na stronie Rzecznika MŚP. Jak czytamy w materiale, od momentu objęcia odzieży i obuwia systemem SENT do Biura Rzecznika "napływa znacząca liczba sygnałów od przedsiębiorców, wskazujących na trudności praktyczne oraz wątpliwości interpretacyjne związane ze stosowaniem nowych przepisów".
– System SENT może stanowić skuteczne narzędzie ograniczania nieprawidłowości w obrocie towarami, jednak jego konstrukcja powinna w równym stopniu uwzględniać realia prowadzenia działalności przez najmniejsze podmioty. Regulacje wymagają precyzji, proporcjonalności oraz przewidywalności – twierdzi Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, cytowana w komunikacie.
Yanosik buduje ekosystem. Nie wszystko pod jedną nazwą
System Elektronicznego Nadzoru Transportu służy do monitorowania przez Krajową Administrację Skarbową drogowego i kolejowego przewozu i obrotu paliwami, alkoholem, tytoniem, odpadami, a od 2026 r. również ubraniami i obuwiem. Działa w ramach Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych (PUESC). Za jego pomocą skarbówka chce uszczelnić system podatkowy.
Od 17 marca przedsiębiorcy muszą zgłaszać do systemu SENT transport odzieży i obuwia, jeśli przewożonych jest więcej niż 10 kg odzieży i 20 sztuk towaru (np. butów). Pod koniec kwietnia wiceminister finansów i wiceszef Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki poinformował w Sejmie, że planowane jest złagodzenie zasad stosowania systemu SENT dla transportu odzieży i obuwia. - Proponujemy liberalizację, polegającą na zwiększeniu masy przewożonych towarów do 300 kg lub 300 sztuk obuwia, przy przewozie na odległość 50 km – powiedział wiceminister.
Rządowe zmiany nie wystarczą? Rzecznik MŚP apeluje
Tymczasem Majewska zwróciła uwagę w środowym komunikacie, że planowane limity wyłączeń z obowiązku rejestracji przewozu obejmujące m.in. wagę towarów, ich ilość oraz odległość transportu nie odpowiadają specyfice handlu targowiskowego. "W praktyce mogą prowadzić do sytuacji, w której nawet niewielkie przekroczenie jednego z parametrów skutkuje objęciem przedsiębiorcy pełnym reżimem obowiązków administracyjnych" - czytamy. Dlatego w stanowisku wysłanym ministrowi finansów i gospodarki Rzecznik MŚP postuluje podwyższenie i uelastycznienie limitów, a także ich doprecyzowanie w sposób eliminujący ryzyko rozbieżności interpretacyjnych.
Proponuje też wprowadzenie okresu przejściowego o charakterze adaptacyjnym. Jej zdaniem rozwiązanie to umożliwiłoby właścicielom firm stopniowe dostosowanie się do nowych obowiązków oraz ograniczyłoby ryzyko nakładania sankcji za nieumyślne uchybienia w początkowym okresie stosowania przepisów.
W przekazanym ministrowi Domańskiemu stanowisku Majewska wskazała też na konieczność rozszerzenia zakresu odstępstw na mikro-, małych i średnich przedsiębiorców niezależnie od formy prawnej prowadzonej działalności. Przypomniała, że obecne rozwiązania oparte na kryterium formalnym mogą prowadzić do nieuzasadnionego różnicowania sytuacji podmiotów funkcjonujących w zbliżonych realiach gospodarczych.
Zwróciła też uwagę na powiązanie możliwości skorzystania z wyłączenia z systemu SENT z faktem podlegania opłacie targowej. Zdaniem Majewskiej wyznacznik ten może prowadzić do nierównego traktowania przedsiębiorców prowadzących tożsamy handel w różnych warunkach infrastrukturalnych.
Swoje stanowisko w tej sprawie pod koniec kwietnia wyraziła również Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców, która w piśmie adresowanym do ministra finansów i gospodarki wskazała, że projektowane rozwiązania stanowią "jedynie częściową i niewystarczającą odpowiedź na realne problemy funkcjonowania branży".
"Traktują nas jak jakichś przemytników"
Skarga na działanie systemu SENT trafiła też do naszej redakcji za pośrednictwem platformy dziejesie.wp.pl. "W regionach przy targowiskach służby zatrzymują busy jadące na targ i straszą wysokimi mandatami. System ten jest niedorzeczny, traktują nas jak jakichś przemytników" - pisał nam w kwietniu pan Mateusz. "Każą ważyć odzież, a przecież my w hurcie kupujemy na sztuki, a nie na kilogramy. Ktoś, kto to wymyślił, w ogóle nie miał pojęcia, jak działa targ. Często są to pojedyncze osoby mające jeden samochód, który załadowany towarem nie może się ruszyć spod domu bez zgłoszenia do SENT" - relacjonował nasz czytelnik.
Źródło: rzecznikmsp.gov.pl, PAP, dziejesie.wp.pl