Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Decyzja EBC. Draghi uderza we Włochów mniejszym dodrukiem euro

Decyzja EBC. Draghi uderza we Włochów mniejszym dodrukiem euro

Mario Draghi nie miał względów dla rodaków Fot. AFP/EAST NEWS
Mario Draghi nie miał względów dla rodaków

Oprocentowanie obligacji rządu Włoch jest już prawie tak samo wysokie jak polskich. Miesiąc temu byłoby to nie do pomyślenia. A może być jeszcze ciekawiej, bo Europejski Bank Centralny zdecydował się w czwartek ograniczyć dodruk euro.

Europejski Bank Centralny podjął w czwartek decyzję w sprawie stóp procentowych oraz dodruku euro. Tych pierwszych nie ruszył, więc stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących nadal wynosić będzie 0 proc., stopy kredytu w banku centralnym 0,25 proc., a depozytu w banku centralnym pozostanie ujemna -0,40 proc.

Ruszono natomiast skalę dodruku pieniądza. Obecnie produkowane jest 30 mld pustego euro miesięcznie, ale wkrótce skala przedsięwzięcia zmniejszy się do 15 mld euro.

Za te pieniądze skupuje się głównie obligacje rządowe. To obniża ich oprocentowanie, a pośrednio wpływa pozytywnie na giełdy akcji. Po prostu inwestowanie w obligacje jest mniej opłacalne, więc ciekawszą inwestycją stają się akcje. Dodatkowo niższe są koszty pozyskiwania kapitału przez spółki. Eldorado niedługo się jednak skończy.

Rata malejąca to mniej odsetek od kredytu


 

Draghi uderza w ojczyznę

EBC mógł bać się reakcji Włochów w przypadku decyzji o zacieśnianiu polityki pieniężnej. Zmniejszyć dodruk z 30 mld euro miesięcznie? Sprawa nie była oczywista, tym bardziej, że prezesem banku centralnego strefy euro jest Włoch - Mario Draghi.

Zmniejszenie, czy zakończenie dodruku euro to preludium do podwyższania stóp procentowych EBC. Oba działania doprowadzą do wzrostu rynkowych odsetek, jakie trzeba płacić za zaciągany dług. To podniesie koszty obsługi długu państw strefy euro. A włoski dług publiczny to już 131,8 proc. PKB. Gorszy wskaźnik w Europie ma tylko Grecja.

Podwyżka odsetek od obligacji zwiększy koszty obsługi włoskiego długu, a tak bardzo zadłużone państwo wpędzić może w jeszcze większe kłopoty, niż samo się dotychczas wpędziło. Ostatnie wybory w Italii, wygrane przez eurosceptyków i nieprzyjaciół wspólnej waluty i tak zredukowały zaufanie rynków do obligacji emitowanych przez włoski rząd. A tu jeszcze cios od Draghiego.

Oprocentowanie obligacji 10-letnich Włoch w ciągu ostatniego miesiąca wzrosło o 1 pkt. proc. do 2,9 proc. W przeliczeniu na cały dług zmuszało by to rząd do wysupłania 0,13 proc. PKB na zwiększone koszty finansowania.

Dla porównania 10-letnie obligacje Polski - czyli gospodarki o wiele mniejszej niż włoska, więc mniej stabilnej, do tego poza strefą euro, więc i z wyższymi kosztami zadłużania - oprocentowany jest obecnie na poziomie około 3,3 proc. To już niewiele więcej niż Włoch.

Dlaczego EBC musiał podejmować takie kroki i powielać ruchy Fed? Ten ostatni zresztą podwyższył w środę stopy procentowe i deklaruje więcej podwyżek w najbliższej przyszłości. Po prostu mogło to doprowadzić do ucieczki kapitału z europejskiego rynku w kierunku USA. Słaba waluta to niby dobrze dla eksporterów, ale za słaba - to niedobrze dla inwestycji.

Polska ucierpi tylko przez krótki czas?

Polska jest silnie związana więzami handlowymi ze strefą euro, a szczególnie Niemcami. Wysyłamy do nich prawie 28 proc. eksportu i mamy sporą nadwyżkę handlową. Stąd mocne powiązanie naszej waluty z euro.

Zdaniem Eugeniusza Gatnara z RPP decyzja EBC nawet o zakończeniu QE nie będzie miała wpływu na polską gospodarkę, chociaż może przejściowo zaszkodzić złotemu. Po prostu mocniejsze euro wyciągnie w krótkim terminie część kapitału z Polski.

W dłuższym terminie jednak złoty może zyskać na umocnieniu się euro. Po pierwsze eksport z Polski będzie bardziej opłacalny, a po drugie mocniejsze euro, to tańszy dolar, więc koszt importowanej do Polski ropy, rozliczanej w dolarze, również spadnie.

Akcje odbiły w górę

Po reakcji giełd widać, że oczekiwano decyzji całkowitego zniesienia programu dodruku euro. Giełdy strefy euro po pojawieniu się informacji o cięciu do 15 mld euro miesięcznie odbiły w górę z wcześniejszych spadków.

Niemiecki DAX zyskuje 0,3 proc., choć wcześniej w podobnej skali spadał. Indeks największych 50 akcji europejskich EuroStoxx 50 rośnie o 0,2 proc. Najbardziej w dół idą akcje w Amsterdamie, choć to przez problemy koncernu Unilever z konsekwencjami strajku w Brazylii w ub. miesiącu.

Niestety tak duże odbicie w górę nie dotyczy indeksu WIG20, który kwadrans po czternastej w czwartek traci 0,2 proc.

 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Misior
2018-06-15 01:30
Jesteśmy najbogatszym krajem świata. To wszystko dzięki rządom po 89. Brawo PiS, brawo PO. Dokonaliście tego. Dziękuję wam. Wyprzedza nas tylko Ukraina, gdzie w ostatnich 5 latach zarobki wzrosły o 300% z 1000 do ponad 3000 hrywien/miesiąc.
kasia
2018-06-15 00:16
To początek końca tej utopii lewicowej...
Tuten
2018-06-14 20:30
Co za bzdety Nic nie uderzył. Przedłużył o 3 miesiscer skup . Stop nie podniesie. Dopiero za rok a może i dłużej.No to łomot na przedrukowanym dolarze. Spekalanci pokazują siler
Pokaż wszystkie komentarze (7)